no u nas jak dobrze pójdzie to jeszcze będzie miał imieniny ;-)
Moja mama wróciła przedwczoraj z trzydniowej wycieczki po zachodniej stronie wyspy, była nad oceanem. Wróciła cała w ochach i achach i tak sobie pomysleliśmy, ze być może tez byśmy pojechali. U nas w sierpniu długii weekend, własnie prowadzimy rozmowy ze znajomymi może by pojechali z nami. To już ostatnia taka wycieczka później już nigdzie nie pojedziemy razem bo mąż nie ma urlopu ani troszkę do wykorzystania. Przemek tylko ma obiekcje bo ja powiedziałam, że w takim układzie to Julke byśmy zostawili z moją mamą bo co to za zwiedzanie z dzieckiem a on, ze powinniśmy ją zabraćNo i nie wiem teraz czy to mnie tak łatwo przychodzi pozostawienie dziecka, może ja jakas zła matka jestem? Z drugiej strony jak ona mi tak wstaje o 8:30 i do 22 za mną łazi i mi ciągle nadaje, spiewa i zadaje tysiące dziwnych pytan to ja każdą chwile staram się wykorzystywać na odpoczynek, którego teraz nie mam wcale
... Nie wiem już sama wolałabym ją zostawić bo mnie samej już będzie nienajłatwiej a jeszcze ją co chwila wyciągać z tego fotelika, zapinać, stawać na siusiu co godzinę, pewno w hotelu nie bedzie chciała zasnąć.. nie wiem już sama...
całego zachodu nie objechałam ale mogę Ci na pewno polecić ring of dingle, ring of kerry też może być choć to pierwsze zdecydowanie ładniejsze. w Dingle jest oceanarium i wielkieeeee rekiny
poza tym koło Killarney przełęcz górska - Gap of Dunloe. miejsca, które warto zobaczyć. nigdy nie byłam w Galway - też podobno fajnie. ogólnie wybrzeże ładne i tereny górskie w Kerry też super. można się zakochać w widokach
No i nie wiem teraz czy to mnie tak łatwo przychodzi pozostawienie dziecka, może ja jakas zła matka jestem? Z drugiej strony jak ona mi tak wstaje o 8:30 i do 22 za mną łazi i mi ciągle nadaje, spiewa i zadaje tysiące dziwnych pytan to ja każdą chwile staram się wykorzystywać na odpoczynek, którego teraz nie mam wcale
... Nie wiem już sama wolałabym ją zostawić bo mnie samej już będzie nienajłatwiej a jeszcze ją co chwila wyciągać z tego fotelika, zapinać, stawać na siusiu co godzinę, pewno w hotelu nie bedzie chciała zasnąć.. nie wiem już sama...
dlatego tez nigdy ale to nigdy swojego maleństwa na bank nie sotawie mam nadzieję na tak długo...
pomijając inne pierdółki które wczoraj robiłam to byłam jeszcze u znajomych razem z P. i Amandzią
na szczęście po kąpaniu szybko ułożyła się na swoim łóżeczko i bez czytania bajki usnęła