T
Tunia85
Gość
dzień doberek, ja tak jak aluśka jeszcze w łóżeczku z laptopkiem, tyle tylko, że ja w piżamie nie dam rady wytrzymać i śpię już w samych figach, bo taki upał... a okna wszystkie pootwierane,
od rana kot mnie wkurza, nie wiem czemu chodzi i się wydziera bez powodu, bo nakarmiony, wygłaskany, pewnie mu gorąco, ale go chce powachlować to ucieka,
Aluśka fajny dzień miałaś, ja się w tym ukropie nigdzie nie ruszam, za tydz dopiero jadę do moich rodziców w górki na kilka dni i to będzie jeden z ostatnich moich pobytów w domu przed przeprowadzką, potem pewnie odwiedzę ich w październiku, a potem to już chyba na wielkanoc, bo mama mi zabroniła w zaawansowanej ciąży jeździć przez całą Polskę...
to strasznie trudne jest jak pomyślę, że pierwszy raz w życiu nie będę w domu na święta bożonarodzeniowe i że w ogóle tak długo mnie nie będzie w moim kochanym rodzinnym mieście, oby mama przyjeżdżała jak będzie mieć ferie zimowe... długo jeszcze do tych świąt, a jakoś sobie innych niż w moim rodzinnym domu ze wspólnym ubieraniem choinki, pieczeniem drożdżowego, karpiem w wannie nie wyobrażam... ech, rozczuliłam się...
od rana kot mnie wkurza, nie wiem czemu chodzi i się wydziera bez powodu, bo nakarmiony, wygłaskany, pewnie mu gorąco, ale go chce powachlować to ucieka,
Aluśka fajny dzień miałaś, ja się w tym ukropie nigdzie nie ruszam, za tydz dopiero jadę do moich rodziców w górki na kilka dni i to będzie jeden z ostatnich moich pobytów w domu przed przeprowadzką, potem pewnie odwiedzę ich w październiku, a potem to już chyba na wielkanoc, bo mama mi zabroniła w zaawansowanej ciąży jeździć przez całą Polskę...
to strasznie trudne jest jak pomyślę, że pierwszy raz w życiu nie będę w domu na święta bożonarodzeniowe i że w ogóle tak długo mnie nie będzie w moim kochanym rodzinnym mieście, oby mama przyjeżdżała jak będzie mieć ferie zimowe... długo jeszcze do tych świąt, a jakoś sobie innych niż w moim rodzinnym domu ze wspólnym ubieraniem choinki, pieczeniem drożdżowego, karpiem w wannie nie wyobrażam... ech, rozczuliłam się...
dlatego tez nigdy ale to nigdy swojego maleństwa na bank nie sotawie mam nadzieję na tak długo...
po pierwsze dla tego ze z moją mama widzi sie tylko na świętach więc to z mało że by się do niej przyzwyczaić po drugie moja teściowa kilka razy pokazała że jest kobietą nieodpowiedzialną i bała bym się jej Amandę powierzyć i zamiast na urlopie odpoczywać to zastanawiałabym się czy z dzieckiem jej wszystko w porządku
choć niektórzy mawiają, że jak ktoś ma mieć rozstępy to i tak je będzie miał
bo mogą one pojawić sie nagle w każdym etapie ciazy a odpukać puki co nie mam
Potem płacz "jak to możliwe, że są w ciąży" ... i biedne maleństwa cierpią.
mam nadziję że moje córki nie będą sie zadawać z osobami które mają tak posrane we łbach
.