• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Myangel liczę wg rozpiski:
1-2 tc = 1 m-c
5-8 tc = 2 m-c
9-13 tc = 3 m-c
14-17 tc = 4 m-c
18-22 tc = 5 m-c (w twoim przypadku już połowa 5;-))
23-27 tc = 6 m-c
28-31 tc = 7 m-c
32-35 tc = 8 m-c
36 - 40 tc = 9 m-c

Ewwe świetna ta stronka :-) Dzieki wielkie! I właśnie tu widać w jaki sposób synek mi po szyjce ładuje stopami :-)
 
hejoł,
ja się też gubię w tych m-cach, teraz to jestem w tyg pogubiona, bo wg OM 17 wg USG 16, i jak mi się pytać będą to nie wiem, mówię chyba, że 17 czyli co, początek 5 m-ca?

bobu nie lubię, ale wczoraj po pizzy zaproponowanej przez C. jako jego zachcianka myślałam, że odlecę w toalecie, a jelita mi z bólu eksplodują, do końca ciąży nigdy więcej pizzy,

a ja się zaczynam martwić, że taka chuda jestem, brzuszek mały, a nogi, pupa nic nie utyły, wydaje mi się, że cycki mi zmalały, choć to może przez nienoszenie stanika, bo na tych upałach nie wyrabiam w biustonoszu, mam wręcz wrażenie, że ogólnie chudnę, choć słyszałam, że są kobiety, który nie wiele na wadze przybierają, zresztą nigdy nie miałam zdolności do tycia, ale brak dodatkowych kilogramów zaczyna mnie martwić,
 
ja się właśnie kapnęłam po suwaczku, że 18 tc mi dziś stuknął, co ze mnie za matka co nie wie ile tyg ma jej okruszek:wściekła/y:

czyli od OM wychodzi, że to początek 5 m-ca

zgłupieć można...
 
Tunia 17 to koniec 4 miesiąca więc tego się trzymaj. Nie zwracaj uwagi na termin z USG bo maleństwo jeszcze nadrobi i terminy sie wyrównają. Mój mały od początku wygląda na starszego o tydzień a i tak ginekolog trzyma sie terminu na 5 grudnia - więc pożyjemy zobaczymy :)
 
mnie strata pracy w czasie ciąży frustruje jedynie tym, że muszę liczyć na C. w kwestii finansowej i utrzymania rodziny, nawet nie chce myśleć co by się stało, jeśli ta jego nowa od sierpnia praca nie wypaliłaby, choć być może jak się uda u kogoś z jego znajomych załatwić, to może bym jeszcze od września po znajomości choć na pół etatu popracowała, wkurza mnie też siedzenie w domu, bo się rozleniwiam, momentami wstyd mi za brak pracy, ale nie moja wina, że miałam debilnych szefów i się mnie pozbyli (swoją drogą jak ja wyleciałam, to potem do mnie koleżanki z pracy dzwoniły jak się coś robi, bo nie umiały, no ale szef wolał mnie zastąpić kimś innym, nie wyszkolonym, bo wg niego moja ciąża zagroziła jego sukcesowi na rynku, bo 3 dni byłam na L4)
 
Wiolcia na 5 masz termin? to będzie mój rówieśnik jeśli chodzi o dzień urodzin, bo ja z 5 grudnia, ja bardzo bym chciała żeby moje trafiło na ten termin świąteczny, może to głupie, ale tak się boję tych świąt z rodziną C., że chyba wolałabym już być w szpitalu, choć C. twierdzi, że na pewno pół rodziny jego zechce mnie odwiedzać, a ja bardzo chętnie się im pokaże z pampersem między nogami i lejącymi się cyckami:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry