Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ja też trochę takowy mam ale jakoś się zajęłam, zeby nie myśleć hehe jestem już spakowana, później się tylko przebrać i na lotnisko buuuu uświadomiłam sobie jak dobrze mam w domku tutaj hehe ale lecę do mężusia i to akurat mnie cieszy!mój kot bez powodu mnie zaatakował, mam pociętą jak nożem rękę od ramienia w dół, strasznie płakałam, bo biłam go tak za karę, że nie wiem, ale to nie pierwszy raz, już kiedyś miał takie akcje, do końca wakacji chyba nie wyjdę w krótkim rękawku, obym nie dostała zakażenia, ręką wygląda koszmarnie,
chciałam go uśpić, ale zdrowego kota nikt nie uśpi, weterynarz mówi, żeby mu środki uspokajające dać i oddać komuś, a tego kogoś też dziachnie, moją babcię kiedyś tak pokaleczył, że dostawała zastrzyki przeciwtężcowe i antybiotyk i wyleczyć tych ran długo nie mogła
kocham mojego kota, ale chyba się będę go musiała pozbyć, bo gdyby to było moje dziecko zaatakowane tak jak ja to bym mu chyba łeb skręciła, wyjdę na sadystkę, ale ja się go w tym momencie boję i na noc zamknę w osobnym pomieszczeniu
co zrobiłybyście na moim miejscu?
Ja dziś prasowałam i udało mi się połowę z 4 prań powyjazdowych wyprasować:-) U mnie to sukces bo ja wogóle nie prasuję, nienawidzę tego i dopiero jak coś potrzebuję to prasuję na bieżąco. Ale jako, że poszłam na L4 to staram się znów zacząć dbać o domek;-) ciekawe jak szybko mi przejdzie.
mój kot bez powodu mnie zaatakował, mam pociętą jak nożem rękę od ramienia w dół, strasznie płakałam, bo biłam go tak za karę, że nie wiem, ale to nie pierwszy raz, już kiedyś miał takie akcje, do końca wakacji chyba nie wyjdę w krótkim rękawku, obym nie dostała zakażenia, ręką wygląda koszmarnie,
chciałam go uśpić, ale zdrowego kota nikt nie uśpi, weterynarz mówi, żeby mu środki uspokajające dać i oddać komuś, a tego kogoś też dziachnie, moją babcię kiedyś tak pokaleczył, że dostawała zastrzyki przeciwtężcowe i antybiotyk i wyleczyć tych ran długo nie mogła
kocham mojego kota, ale chyba się będę go musiała pozbyć, bo gdyby to było moje dziecko zaatakowane tak jak ja to bym mu chyba łeb skręciła, wyjdę na sadystkę, ale ja się go w tym momencie boję i na noc zamknę w osobnym pomieszczeniu
co zrobiłybyście na moim miejscu?

