Tunia no z ostatnim zdaniem sie nie zgodze :/ nie tylko dla wygody, udomowililsmy zwierzaki wiec musimy ponosic odpowiedzialnosc za nie, kiedys dziko sobie zyly i natura sama regulowala przyrost naturalny, natomiast teraz ludzie naprawde nieczesto kastruja i sterylizuja zwierzeta wiec skutek jest taki ze mamy mnostwo bezdomnych kundli walesajacych sie po ulicach i jeszcze wiecej kotow, tak jak suczka ma cieczke srednio 2 razy w roku to kotka moze duuuuzo czesciej, moja Lilka miala ruje praktycznie co poltorej miesiaca :/ procz tego ze wyla jak szalona i nam to przeszkadzalo, to meczyla sie okropnie bo nie zaspokajala swojego popedu, gdyby go zaspokoila skutek wiadomy- kociaki, a co z nimi?? To ze sliczne nie wystarcza by znalezc im dom :/ poza tym nie chcialam by siedziala wylacznie w domu gdyz dookola ma o wiele ciekawsze plenery a to wiazalo sie ze sterylizacja oczywiscie. W Norwegii utrzymanie zwierzaka i opieka weterynaryjna jest okropnie droga, dlatego ludzie zastanawiaja sie grubo zanim wezma jakies pod opieke. Jesli nie maja w planach rozrodu zwierzaka, poddawany jest on operacji. Jest malo schronisk heh i wygladaja raczej jak ekskluzywne hotele dla zwierzat, w niczym nie przypominaja naszych schronisk w ktorych jest brud, smrod i sciskajaca za serce zalosc zwierzeca:/// Gdyby u nas byla powszechniejsza sterylizacja do schronisk nie trafialyby ciezarne bezdomne sunie i kotki, Sama kiedys taka suczke znalazlam, zawiozlam ja do ochronki i potem stanelam na glowie by znalazla dom i udalo sie, niestety szczeniaki zostaly uspione:/ mimo ze byly piekne.. ale akurat na ten czas w schronisku bylo ich za duzo ://