• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

witam się i ja

cwietka witam nową mamusię i gratuluję dziewczynki pod serduchem

margaryt ssuuuusper, że córcia pod serduchem :)

aaa się napisałam... mały wstał :/ ehh do później
 
reklama
Tunia, wiem, że agaj chodzi o to, żeby mieć wgląd w rachunki, ale sama powiedziała, że nie ma umowy na wynajem, a wtedy wiesz... ma się trochę ograniczone prawa. Jasne że tak byłoby uczciwiej, zgadzam się z Tobą Tuniu w całej rozciągłości:-)
Nam się ciąża zbiegła z zakupem działki i rozpoczęciem budowy naszego wymarzonego domku. Nawet nie mam siły o tym myśleć, każdy papierek kosztuje, jeszcze nic nie zrobiliśmy, a już w 2 miesiące wydaliśmy na pierdoły jakieś 10 tysi... Co miesiąc odkładamy coś jeszcze na wyprawkę dla młodego, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku:-( Strasznie drogie to życie...
to kaj się budujecie ?? :) ja za wodzisławiem mam meline postawioną w zeszłym roku :P no budowa to wydatek nie lada mały całe szczescie zesmy sie załapali na kredyty( dwa jeden musiał być na instalacje wszystkie czyli seta) trzymam kciuki! ja gdybym zaś miała dom stawiać to wolałabym kupic dom wybudowany... ale cuz jak juz jest to trza kończyć i sie wprowadzać :P
 
ja przepraszam, że zmienię temat, ale muszę się pochwalić :-D

kupiłam buty w rozmiarze 35!!!!:-D czyli o dwa nr większe niż dotychczas, w 34 ledwo nogę wkładałam, więc uznałam, że jak mi jeszcze spuchnie to znów nie włożę stopy do buta, a 35 są ciut za luźne, więc wychodzi na to, że aktualnie stopa spuchła mi do rozmiaru 34,5:-D

jakby mi tak już zostało po ciąży to byłabym przeszczęśliwa:-D może to głupie, ale jak się latami nie może kupić takich butów jakich się chce i trzeba wybierać i dobierać z tego co jest w r 33, to kupienie butów w ciągu kilkunastu minut po wejściu do sklepu to dla mnie kosmos :-D aż zadzwoniłam sie mamie i siostrze pochwalić, bo one zawsze widziały jak się męcze z tym, że bardzo ciężko mieć ładne buty mając tak małą stopę...

to się rozpisałam o butach,hihi

Ja mam meczarnie bo 39,5 butow tez duzo nie ma takich jak bym chciala :-) Rozumiem cie wiec doskonale, ze mozna nie lubic kupowac butów. Dla mnie to najgorsza czesc garderoby. A teraz mi spuchly stopy i nie moge wlozyc nog we wszystkie te wyszukane, sliczne dla mnie buty. Mam nadzieje jednak ze jednak mi stopy wroca do rozmiaru, zebym mogla w moich starych butach chodzic, bo je bardzo lubie. Albo jak juz niech bedzie to 40. Nie daj boze 40,5 :/ Ale tobie zycze by ci rozmiar pozostal :-) Bo pewnie bedziesz miec wiekszy wybor i latwiej :) Nie wyobrazam sobie miec taka mala stope ^^
 
No właśnie tak przypuszczałam że za wiele zrobić nie możemy, skoro osoba która nam wynajmuje żąda takiej a nie innej kwoty. Tylko niech nam nie ściemnia że czynszu jest 500zł skoro wiemy, że teraz po ostatniej podwyżce jest 410....więc wcześniej było jeszcze mniej i ona miała kasę. A teraz mówi że chce odstępne podnieść o 50 zł no bo jak uznała "to i tak niewiele" a czynsz poszedł w górę. Tylko odstępne to ja rozumiem za standart mieszkania etc, a ona nic w nie nie inwestuje- wchodziliśmy do pustego mieszkania. I wszelkie "udogodnienia"robiliśmy na własny koszt.
A powiedzcie proszę jak jest właśnie z umeblowaniem, naprawami etc? Bo sporo rzeczy musieliśmy kupić żeby w ogóle tam funkcjonować i spytaliśmy jej czy możemy część rzeczy zostawić jak będziemy opuszczać za rok mieszkanie. A ona "no to sie dogadamy na końcu etc" Ale jakie na końcu? wiem, że jak nic nie będę mieć na piśmie to na końcu mogę sobie pomarzyć że coś nam odbije z racji tych inwestycji w mieszkanie. AA umowę wynajmu mamy z nią tylko nigdzie ona tego nie zgłasza, że wynajmuje. Ona figuruje tam w zameldowaniu etc i popycha ściemę do Spółdzielni że kuzynka tam mieszka....:/ Jesteśmy teraz przed przedłużeniem umowy, ale mocno się zastanawiamy bo zobaczyła że ja w ciąży więc już chce podwyżek bo nam zależy....
OLCIA - DZIĘKI wielkie :*

Jak macie umowę najmu, to nie ma znaczenia, czy ona to zgłosiła czy nie. Przecież Wy nie musicie jej pilnować, żeby się z Urzędem rozliczała, nie musicie wiedzieć, że to jest na czarno.
Ja w umowie zawsze miałam:
1. określony konkretnie zadatek, który się wpłacało na początku i jeśli przy wyprowadzce wszystko było ok, to zadatek pokrywał ostatni czynsz, a jeśli były konieczne jakieś naprawy, to właściciel mógł go zatrzymać
2. czas wypowiedzenia (miesiąc lub dwa), obowiązujący obie strony (żeby nie można było nas wywalić z dnia na dzień)
3. kwotę odstępnego (czyli to, co idzie do właściciela bezpośrednio)
4. zaznaczenie, że czynsz i media płaci wynajmujący (ostatnio płaciliśmy według rachunków, ale jeszcze na studiach właściciel obliczał nam średnią i on się rozliczał z urzędami; ale zawsze jak przychodziły rozliczenia, to nam je pokazywał)

Raz mi się zdarzyło mieszkać w miejscu, gdzie nie było praktycznie nic - pokoje puste, w kuchni nawet lodówki nie było. Wszystko sobie sami wnosiliśmy, ale wszystko też zabraliśmy. Jak właściciel chciał, żeby zostawić zasłonkę do wanny, to nam za nią zapłacił na koniec. W umowie powinno być też określone, czy mieszkanie jest wynajmowane puste czy (i jak) umeblowane.
Jeśli dacie kobiecie do zrozumienia, że chcecie zostawić meble czy coś takiego, bo Wam jest nie na rękę je przewozić, to jak jest wredna nie da Wam za nie kasy. Bo powie, że i tak robi Wam łaskę, że nie musicie się martwić o transport czy utylizację.

Z tymi wynajmami to różnie bywa. Ja miałam akurat zawsze szczęście do fajnych właścicieli. Ostatni byli tacy świetni, że ze łzami w oczach się wyprowadzaliśmy... A teraz już na swoim i też są problemy - tylko inne ;)
 
ja przepraszam, że zmienię temat, ale muszę się pochwalić :-D

kupiłam buty w rozmiarze 35!!!!:-D czyli o dwa nr większe niż dotychczas, w 34 ledwo nogę wkładałam, więc uznałam, że jak mi jeszcze spuchnie to znów nie włożę stopy do buta, a 35 są ciut za luźne, więc wychodzi na to, że aktualnie stopa spuchła mi do rozmiaru 34,5:-D

jakby mi tak już zostało po ciąży to byłabym przeszczęśliwa:-D może to głupie, ale jak się latami nie może kupić takich butów jakich się chce i trzeba wybierać i dobierać z tego co jest w r 33, to kupienie butów w ciągu kilkunastu minut po wejściu do sklepu to dla mnie kosmos :-D aż zadzwoniłam sie mamie i siostrze pochwalić, bo one zawsze widziały jak się męcze z tym, że bardzo ciężko mieć ładne buty mając tak małą stopę...

to się rozpisałam o butach,hihi

Ja mam problem w drugą stronę:dry:. Rozmiar 40-41. A jak weszła moda na buty z czubkiem to w ogóle nie mogłam sobie butów dobrać:szok::no::wściekła/y:! Nie dość, że but 40 lub 41 to jeszcze z czubem:wściekła/y::angry:!!! Jak u clowna!!!!:crazy:
 
ewa ona nie musi zglaszac do spoldzielni ze wynajmuje bo wtedy np podatek bedziemusiala zaplacic wiec wynajmuje pewnie na czarno. a to ze wy wiecie ze czynsz jest taki a nie inny to ona poprostu mowi ze bedzie podwyzszka i wiecej zabiera dla siebie. dla mnie to oczywiste jak wynajmuje to moge sobie podniesc koszty wynajmu mieszkania a jak ktos dalej nie chce tam mieszkac to niech sobie szuka innego mieszkania a ja napewno na to miejsce kogos znajde... moznamiec pretensje ale raczej do niej nie bardzo powinnas sie zloscic bo tak jak mowie nie wy to inni wynajmna i juz... niestety tak jest. trzeba naprawde trafic na dobrych ludzi ktorze nie kombinuja. a z tymi rzeczami to sie boje ze jakbyscie sie wyprowadzait o by wam poodejmowala koszty o wiele mniejsze za rzeczy bo by pewnie gadala z ejuz tyle uzywane a nienowe calkiem wiec moze poprostu zalatwcie sobie jakies meble jak ktos chce oddac albo skads takie na przeczekanie i juz. bo nowe nie ma sensu skoro niebedziecie chieli ich wykorzystac w swoim innym mieszkaniu.

ja juz wszystko zalatwilam :) i przedluza mi bodajze na dwa lata wniosek albo i na wiecej dostane niedlugo poczta co i jak :) ale sie ciesze jupiiii :)
 
to kaj się budujecie ?? :) ja za wodzisławiem mam meline postawioną w zeszłym roku :P no budowa to wydatek nie lada mały całe szczescie zesmy sie załapali na kredyty( dwa jeden musiał być na instalacje wszystkie czyli seta) trzymam kciuki! ja gdybym zaś miała dom stawiać to wolałabym kupic dom wybudowany... ale cuz jak juz jest to trza kończyć i sie wprowadzać :P

Słomiana, budujemy się w Pilchowicach, tak między Rybnikiem a Gliwicami:-) lekko jestem przerażona, ale mój mąż miał kiedyś firmę budowlaną więc mamy umowę, że on się wszystkim zajmuje bo po prostu się na tym zna. Na razie jesteśmy na etapie papierków, na szczęście kredyt już mamy, ale i tak jestem lekko przerażona tym co nas czeka... Chcielibyśmy się wprowadzić na Boże Narodzenie 2011 no ale na razie postawiliśmy tylko...kibelek:-D.
Idę oglądać Harrego Potera bo dzisiaj z moimi chłopakami mamy wieczór kinowy: obecność całej rodziny obowiązkowa;-) A ten młody to chyba mi zaraz z brzucha wyskoczy, strasznie mnie dzisiaj boli. No ale z Waszych wpisów widzę że nie jestem sama więc nie będę się żalić:tak:.
Dobrej nocki wszystkim, bez wstawania na sikanie:-D
 
kategor gratuluję budowy. My też przez to przechodzimy ;) Jak to mówią najważniejszą budowlę na działce już macie (czytaj: kibelek) więc teraz tylko do przodu :)
PS. bez siku w nocy nie da rady ;)
 
witajcie. Ale produkujecie-ani Was nadrobić.
Ale to przez to ze kupiłam sobie książke -język dwulatka i co wolna chwila to czytam i sie doktoryzuje;) w wychowaniu córci. A że ta ostatnio mi w dzien spi tylko godzinke wiec nie nadązam z czytaniem Was i książki.
Z tego co nadrobiłam to widze ze było o teściowych;) To sa jednak dziwne ludzie:D:D:D niby spoko i ok a jednak zawsze jakies ale (albo prawie zawsze). Moja to straszna panikara, jak Paulinka była malusia, miała kolki i płakała to tesciowa panikowała czemu tak płacze. To moja mama jej tłumaczyła ze ma dzieci i przeciez tez płakały-niby przyznawała racje ale dalej ale czemu Paulinka tak płacze...:) Dlatego pod wieloma wzgledami ciesze sie ze mieszka 150 km ode mnie i pracuje, bo tak na dluzej to bym chyba nie chciala zeby mi sie dzieckiem zajmowała. Choc nie powiem czasem by sie bardzo przydało zeby ktos posiedzial choc te pare godzinek zeby sie wyrwac i cos sobie wpokojnie pozałatwiać. Ale na razie dajemy radę z mężem ale czasem mnie przeraża jak damy rade z dwójką. Wtedy tego czasu to juz wogóle chyba nie bedzie:D
Ale sie dzisiaj najadłam-jak rasowy bąk, podkusiło mnie w sklepie i kupiłam chałke. I tak jadłam ją z masełkiem i dzemikiem i prawie cała zjadlam... teraz dopchałam sliwkami zeby jutro problemow z wyproznieniem nie było.
Moja dzidzia mocno ruchliwa, krzyż mnie boli a dzisiaj to mnie nawet w kroczu pobolewało... brrr byle do grudnia...
A co do wynajmu to my z M. na poczatku malżenstwa wynajmowalismy mieskzanie od kobietki i sami placilismy czynsz, rachunki i jej. Kazdemu oddzialenym przelewem-ale mielismy umowe. Bez niej pewnie moglaby sobie zyczyc kosmiczne kwoty i tyle. Jednak umowa jest wazna i zawsze warto ją mieć.
Trzymajcie sie ciężaróweczki i jak najmniej bóli i stresów zycze:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry