• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

cześć laseczki.
ja się dzisiaj najdłam jak głupia i teraz pękam - dzień u teściów hehe
lecę spać ale i tak się nie wyśpie - siku to normalka w nocy. no i ból kręgosłupa itd. :D ale to już przerabiałyśmy hehe
co do budowy - też niedługo ruszamy. troszkę mnie to przeraża ale zajmować się tym będzie mężulek
do jutra mamuśki :)
 
reklama
dzień dobry brzuchacze:-)

ja już na nogach, po małym śniadanku, w łóżeczku z kawą rozpuszczalną, w której pół kubka to mleko, nie umiem się bez niej obejść od samego początku ciąży,

u nas dziś 12 stopni i leje, pogoda wręcz jesienna, mamy iść na zakupy ubraniowe na wesele, ale aż mi się nie chce wychodzić w taką pogodę,

ja też wczoraj u teściów byłam jak C. na kawalerski poszedł, chcieli żebym na noc została (nie wiem dlaczego) ale się ładnie wykręciłam brakiem szczoteczki i bielizny na zmianę, poza tym jak mnie zaczęły dopadać zgaga i gazy to marzyłam żeby być u siebie, a wiecie jak to u kogoś, że rozmawiać trzeba, na pytania odpowiadać itd,

poza tym ciekawa jestem w jakim stanie po przebudzeniu będzie mój kochany C., który wczoraj był na kawalerskim, byłam przekonana, że będzie spał u rodziców, bo impreza była na ich osiedlu, a on o 22 zadzwonił, że już (cytuję) chce do domu, bo oni tu po 3 kieliszki wódki na raz piją i on już nie może i żebym po niego przyjechała, warunki były straszne, bo wycieraczki nie wyrabiały ze ściąganiem wody z szyb, oczywiście ulice zalane, małe jeziorka się porobiły, ale nie w tym sęk, tylko w tym, że C. który był raczej mocno pod wpływem wydawało mu się, że jadę 160 na h i chciał się ze mną przesiadać i pouczał jak mam jechać :-D a jechałam 40 na h bo się więcej nie dało,
nie wiem jak Wasi mężowie, ale mój to był komiczny, np mój tata jak sobie przy jakiejś okazji chlapnie to trzeba na niego uważać bo się robi agresywny i lubi się kłócić, a C. po prostu jest słodki, że on chce do domu, bo on ciągle myśli o mnie i Zuzi i że tak strasznie nas kocha i że powiedział kolegom, że są kretynami jak go od pantoflarzy wyzwali i że się zmienił (czytaj: spoważniał) i nie da się z nim normalnie funkcjonować (bo jego koledzy stąd to ani pracy, ani widoków, u rodziców na garnuszku, grać na ps albo piwsko pić,)

no to się rozpisałam o pierdach....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzień doberek :)
Dziś do mnie Siostra przyszła i pewnie zostanie kilka dni, więc czuję się bezpieczniej;) Mogę w końcu spokojnie wyjść na zakupy, bez dużego strachu:)
MILUTKIEGO DNIA dla WAS:)
 
Witam z rana:-)
Stwierdzam, że nie nadaję się już na imprezy, a już na pewno nie na powrót za kierownicą. Po 22 chyba nie będę już prowadzić. Sama boję się ze sobą jeździć ;-)
Mam kolejny wydatek, niech to szlag. Po burzy padła drukarka i okazało się, że koszt naprawy to ok 150 zł, więc nie opłaca się i wolę kupić nową. Czyli kolejne kilka stówek nie moje. No nic, jak mus to mus.
Idę zrobić sobie kakao, bo niedługo pralka skończy cykl i trzeba będzie pranie powiesić. Dziś tyle do zrobienia, że lepiej od razu się zabrać i nie odkładać.
 
Hejka;-)
Ja też po śniadanku. Mały wczoraj mnie tak pięknie pokopał! Cały dzień co chwilę, aż miło:-D a dziś tylko troszkę z rana:sorry2:, chyba się zmęczył a szkoda:-(.
My zabiegani. Jutro znowu mi męża na dwa tygodnie na jakieś szkolenia wysyłają:dry:! Będą się chłopcy w wojnę znowu bawić! Eh to wojsko:dry:! Jak dzieci...:baffled:
 
reklama
Witam z rana:rofl2: nie ma to jak pospać do 9.00;-)

Wczoraj byłam w Nałęczowie u mamy bo miałam trochę spraw do załatwienia ale niestety w urzędzie miasta nie do sie nic dowiedzieć :crazy: tylko trzeba do Puław jechać ale przez ten wczorajszy deszcz moja mama nie chciała i przełożyliśmy ten wyjazd na inny dzień bardziej pogodny:dry:

Macie może jakieś sprawdzone sposoby na zgagę bo mnie ona dobija:baffled: co bym nie zjadła to jej dostaję i to tak mnie pali że aż mnie przełyk boli:no:

Śmigam poczytać co u Was;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry