reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hej Dziewczynki :-) Jeszcze raz dziękujemy za życzonka :tak:
Paula, ja i pakowanie przed czasem no coś Ty ;-)Zacznę się pewnie w sobotę o 22 pakować :-p
Weroniczka zobaczysz, że jeszcze się może okazać, że dzidziol się po terminie urodzi;-)Zobacz ilu dziewczynom już mówiono, że nie donoszą do terminu, a musiały się troszkę na dzieciaczki naczekać ;-) Czekamy na Ciebie w Warszawie :-)
 
reklama
cześć

ja dopiero teraz bo od rana miałam trochę roboty będę dziś gości miała no mam nadzieję że sie nie rozmyślą w ostatniej chwili a to będą Viki i Pawełek no i może I Damian przyjedzie do nowej cioci:-D:-D no więc obiad spaer zakupy trzeba troche było posprzatac hehehehe a pogoda dzis taka ładna że na samym spacerze 3 h byliśmy ale teraz czekamy na gości :-D:-D

Weronika no to będzie nastepny grudniaczek albo gródnióweczka super a czas leci szybciutko

i jak ładnie wygląda suwaczek kasi 1 rok i 1 dzień już nie niemowle ale małe dziecko :-D:-D

Anetka a ja tam bym nie ryzykowała z tym mlekiem może nic jej nie jest ponieważ organizm jest czysty od białka więc nie ma wysypki ani objawów ale po klku podaniach znowu będzie problem . Kuba miał teraz próbe białkowa i niestety po tygodniu trzeba było odstawic mleko bo mu znowu policzki wysypało i brzuch go bolał a owszem po pierwszych kilku razach nic mu nie było ale jak juz steżenie w organiźmie wzrosło to musiało jakos znaleśc ujście
a robiłaś jej badania na białko??? jaki jej wynik wyszedł??

Paula skaza białkowa niestety ale do 3 roku życia w 80% zostaje :baffled:

Marcelu i tu sto buziaków
 
witam wszystkich serdecznie :)
wkoncu zajrzalam i nie moglam nie napisac :-)
wiem ze jestem straszna nie pisalam tak dlugo ale jakos zawsze jest cos wazniejszego... :sorry::eek: szczegolnie moja Zosiula...
Zosia juz chodzi od jakiegos miesiaca ma 10 zabkow i swietnie porozumiewa sie z tata no chyba ze jest spiaca to ja musze byc :)
Wasze dzieciaki sa taaaaaaaaakie sliczne i jak kazde uroslo... juz nie dlugo rok ( dla niektorych to juz rok) jak sa na swiecie a ile sie zmienilo :tak:
mnie moja Zoska pochlania w calosci...poprostu jest taka niesamowita...ostatnio nauczyla sie przesylac buziaki, albo bierze telefon i mowi 'alo' :-)

serdeczne pozdrowienia moc buziakow od nas :)
 
Cześć dziewczyny!
Nie było mnie dwa dni i nikt za mną nie zatęsknił :-(:-(:-(:-(:-(;-);-);-);-)
Nie mam jakoś ostatnio weny do pisania i robienia czegokolwiek. Dopadło mnie przeziębienie i czuję się jak betka. A tu trzeba do pracy chodzić i jeszcze na dodatek późno wracam ostatnio.
Filip ciągle ma kaszel i katar. Od czasu do czasu temperatura (dziwne). Poza tym nic się ciekawego nie dzieje. Byłam dziś u fryzjera, ale żadnych rewelacji. Podcięłam tylko włosy z długości i 50zł :szok::szok::szok::szok: ubyło z portfela.
Pozdrawiam :-)
 
witam sie i ja

Kurde normalnie nie mam czasu na nic w pracy, tzn mam czas tylko na prace a nie ma ma interet :-D:-D:-D, nienawidze konca roku, przez te cholerne statystyki wszystko musi byc ja juz :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Kuba dalej ma katar tylko troche berdziej gesty i do tego kaszle. Mozu jutro bedzie lepiej, mam nadzieje ze ta noc bedzie spokojniesza bo poprzedniej sie z placzem obudzil i mial cieplo glowe to mu czopka dalam.

Wybaczcie ze to bedzie na tyle ale padam.

Zycze zdrowka chorowitkom i do uslyszenia jutro :tak::tak:
 
Dobry wieczór, ja też dopiero teraz, bo w pracy miałam urwanie głowy:szok::szok::szok::szok::shocked2:
Jutrzenka rozumiem cie doskonale, koniec roku jest zawsze przerąbany:wściekła/y::wściekła/y:
zdrówka dla Kubusia:tak::tak::tak:
asiacur- zdrówka dla ciebie:tak::tak:
belka- witaj
weroniczko - no to może będzie jeszcze jeden grudniaczek:sorry:udanych przygotowań do wielkiego dnia:tak::tak::tak:
kasia - ja nie mogłabym tak czekać do ostatniego dnia, bo pewnie zapomniałabym połowe rzeczy:shocked2:. A jak tam Oliś już nie niemowlak?:dry: Śpi jak przykładne dziecko, czy dalej terroryzuje mamusię:dry:
Łukaszek śpi, choć stawiał opór, ale w końcu się złamał ufff.:cool:
 
hej hej
Olisiu i Marcelku STO LAT DLA WAS!!!!!!:tak::tak::tak:
Widze ,ze nie tylko ja mam jakies doly przed swietami;-)
Moje chlopaki tez chore, oboje zalapali jakies przeziebienie.Najpierw byla goraczka , potem nic a teraz katar i kaszel.Narazie leczymy bez antybiotyku i mam nadzieje ,ze tak zostanie.Nie znosze dawac tego swinstwa dzieciom.
No a ja mam taaaaaki lep i nie wiem co robic.Bylam ostatnio na tym oddziale intensywnej opieki noworodka i teraz dumam czy tam sie przeniesc.Napewno jest tam ogromna odpowiedzialnosc i troche stres a na chirurgii wrecz odwrotnie wszyscy wszystko maja w d.... Na noworodkach nieraz umieraja wczesniaki i to jest straszne:-(za to pracuje sie przy takich malych sloneczkach, o ktorych zycie walczy sie ze wszystkich sil a na chirurgii trzeba walczyc z pobudzonymi i agresywnymi dziadkami, z obitymi mordami i lujami z ulicy(myjesz takiemu zad a ten jeszcze warczy na ciebie):angry::crazy: no i poza tym ,ze wracam spokojna do domu to nie widze tam pozytywow.
Mam dola bo wiem ,ze jakiej decyzji nie podejme to bedzie ciezko albo bede zniesmaczona swoja praca albo zdolowana ale spelniona:baffled:
 
aneczka - zdrówka dla chłopców. :tak::tak::tak::tak::tak:
ja bym chyba nie mogła pracować na oddziale noworodków, zwłaszcza tak jak piszesz rodzą się wcześniaki i niektóre umierają:-(:-(. Nie potrafiłabym patrzeć na śmierć dziecka, a tym bardziej na cierpienie rodziców po jego stracie:-(:-(. Zresztą ja nie mam predyspozycji do takiego zawodu:no::no::no:. Gdybym miała już wybierać to bym chyba została na chirurgii, mówię chyba, bo w sumie to nie wiem jak to jest. Takiej decyzji to chyba nikt ci nie pomoże podjąć, a jest rzeczywiście trudna.
 
reklama
Belka witaj. Zaglądaj cześciej, są mamy które mają po dwie pociechy i znajduję chwilkę żeby zajrzeć więc Zosia na pewno da Ci czas:tak:

Asia trzeba było do mnie podjechać na podcięcie :tak: :-) No ceny w Warszawie niby kosmos ale u mnie w mieścienie też koło 40-45 już się płaci. Ja w salonie w Piasecznie musiałam brać 60-80zł za strzyżenie (z myciem i modelowaniem):szok: a teraz moja była szefowa 80 bierze za krótkie włoski :szok:
Oj u mnie się kocioł zapowiada od poniedziałku. Będziemy z Julcią sporo pracowały (czyt. mama obcina a Julcia roznosi włosy po mieszkaniu albo się w nich próbuje tarzać):-D:-D:-D modelka.

Aneczka ciężka sprawa aleja chyba wolałabym noworodki :tak:

Grzechotka. Już po gościach?

Viki wybierasz się 13 do stolicy? ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry