reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Dzięki JUtrzenko, że pytasz. Z Filipem już o wiele lepiej. Je, ale same papki preferuje i zajada się danonkami. Jak otworzę lodówkę to aż się trzęsie, ale nie mogę mu dawać ich nie wiem ile.
Zaraz idziemy na szczepienie, ale pewnie go nie zaszczepią, bo tydzień temu skończył antybiotyk. Nadal ma katar i kaszel.
Anetka, to miałaś przeżycie. Ludzie to są wilki. Przypomniałam sobie swoją sytuację, jak na ulicy się przewróciłam i złamałam nogę. Nikt mi nie pomógł, wręcz się śmiali bo laska się "wyje..." jakbym była pijana. A ja szłam akurat wtedy do kościoła, no i ludzie też. NIkt nie zproponował pomocy, mimo że prosiłam. I na tej nodze pokuśtykałam do domu (dobrze, że parasolkę miałam, bo tel. już nie) i za drzwiami padłam. Pogotowie szybko przyjechało, no i gipsior 5tyg.
Ja nie wiem, co w tych ludziach takiego jest. NIkt do nikogo ręki nie wyciągnie, nie zrobi nic bezinteresownie. Zero życzliwości, współczucia i otwarcia na drugiego człowieka. Ech...

Dobra, zbieram się do przychodni. Mam niedaleczko, to na 12 zdążę.
Pozdrawlaju, będę później. CU
 
reklama
hej:-):-):-)
dziewczyny aleście naskrobały :szok::szok::szok: ledwo przeczytałam
iza- dobrze że tobie już lepiej i zdrówka dla Marcelka a i oczywiście gratulacje za początki chodzenia
kasiamaj-
gratki dla Kbusia za kopkę w nocniku. No i widzę ze kolejny talent mamy. Pochwal się swoim rękodziełem :tak::tak::tak:
asia- ale ranny ptaszek z ciebie. Ludzie już tacy sa dziwni, samolubni tylko na siebie zwracaja uwagę. Ale w twoim przypadku to rzeczywiście zachowali sie nieludzko:no::no:.Pisz jak Filipek po szczepieniu i czy zeszło mu to fioletowe?
paula, dota- bedne dzieciaczki wasze, trzymam kciuki żeby im wyszły w końcu te zębiska.
anetka- ale miałaś przeżycia z rana:szok: pisz jak wyszły wyniki.
pryzybela- ty sie nudzisz, chyba ci trzeba kolejnego dzidzusia:tak::tak:

no i co więcej buziaczki dla wszystkich. Nie wiecie co sie dzieje z Joanną?

wczoraj przywiozłam męża, spędziliśmy miły wieczór a dziś już się troche posprzeczaliśmy - normalka- ale zaraz się pogodziliśmy.:tak::tak: A Łukasz ma nos przytkany, nie ma katru ale oddycha przez usta. Juz mu wpsukałam otriwin i nie pomogło. Teraz na spanie posmarowałam mu pod noskiem maścią majerankową. Mam nadzieję ze mi się nie pochoruje. A ja to się czuję zupełnie dobrze, tylko gardło mnie jeszcze troche boli.
 
dziewczyny wpadłam tylko na chwilke bo pablo chce mnie wykonczyc...V pojechał//mam mega doła. nie potrafie sobie poradzic narazie z wlasnymi myslami a wizja 8 tygodni samej po prostu mnie przerasta..póki co..

ale chciałam was zapytac , poradzic sie jakie kapcie polecacie dzieciom..
dajcie mi jakies linki z netu jesli cos macie sprawdzonego bo pablo wyrósł mi z kapci ktore mielismy i nigdzie nie moge ich dostac...wiecie chodzi o to zeby mialy sztywna piete.

pleaseeeeee

patrzylam na allegro ale ciezko wyczuc...
Kapcie Zetpol Romek - rozmiar 21 (530288324) - Aukcje internetowe Allegro

a no bo najwazniejsze by byly zapinane na suwak , nie na rzep i nie na sznurówki bo paweł wszystkie takie sciaga..

mam nadzieje ze wieczorem bede miala nastrój pogadac bo teraz to chce mi sie wyc....:-(
 
Viki uśmiechnij się do nas ładnie :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
Dasz radę, będzie dobrze! :tak::tak::tak::tak::tak::tak:

Ja kapcioszki mam zapinane tak jak wszystkie w zetpolu z obuwia letniego. To jest dobre zapięcie bo masz regulację a te na suwak chyba jej nie mają...:sorry:

Mam te różowe co się SYLWIA nazywają ;-):-)
P.P.H. "Zetpol"
No i te na suwak nie mają wkładki profilaktycznej...
 
Ja se chwale tą firmę "Zetpol" Roksanka i Madzia je mają i są bardzo wygodne i cena bardzo rozsądna jak na obuwie dziecięce jest też zapięcie metalowe z regulacją też dobre Madzia ich nie potrafi jeszcze rozpiąć
 
No i jesteśmy po szczepieniu. Filip został zaszczepiony. Lekarka nie widziała przeciwwskazań, mimo że tydzień temu skończył przyjmowanie antybiotyku. Jak mi się teraz pochoruje, to ją chyba utłukę.
Viki, wiem, że ci smutno, bo wizja siedzenia 8 tygodni bez męża nie nastraja optymistycznie. Ale dasz radę. Masz cudownych chłopaków, przy których trudno pewni się nudzić, masz nas na BB. Wiem, że człowiek zostaje sam i nie ma nawet do kogo gęby otworzyć. Szkoda, że bliżej nie mieszkamy. :-)
Co do kapciochów, to ja nie wypowiem się, bo kupuję w Bartku firma Befado takie na zatrzask. Filip je ściągał,a teraz sam zakłada.

O coś takiego
BEFADO super kapcie z autem 22 wkł. 14,5cm (534477263) - Aukcje internetowe Allegro
Tu o wiele tańsze, bo ja płaciłam 30zł.
Paula, a no miałam, ale było minęło. Muszę tylko moje dziecko wychować na bardziej wrażliwe.
Aga, Filip już nie jest fioletowy. Schodzi bardzo szybko ta gencjana. I z ubrań też zeszła. A co do sprzeczek z mężem.Znasz takie przysłowie chyba, że kto się lubi, ten się czubi:-D:-D:-D

Edit. Kurcze, nie zauważyłam, że link to do kapci używanych, hehehe i dlatego takie niedrogie.
Ale pokazałam chociaż o jakich mówię. Są dobre, mają sztywną podeszwę, piętka się też dobrze trzyma. Ja polecam.
 
Ostatnia edycja:
heloł!
viki my też mamy z zetpola (nawet nie wiedziałam, że to jakaś znana firma, kupiłam bo mi się spodobały ;-))
dokładnie takie:

paulina_028_kot_duze.jpg


mimo dziury na paluszki i tak nóżka się nieraz poci :-( ale generalnie są fajne :tak:
w ogóle to trzymaj się dzielnie a zobaczysz, że przy szkrabach 8 tygodni szybko zleci :tak:
anetka dzielna z ciebie mama :tak: człowiekowi w takich sytuacjach to nieźle skacze adrenalina :tak:
asiacur a fifiemu zeszło już to z buzi czy jeszcze smarujesz?
kal.aga w kłótniach zawsze najlepsze jest godzenie :-p

ja jeszcze o termometrach: rtęciowych już nie produkują i są wycofywane ze sprzedaży (mi na szczęście w domu jeden się uchował bo osobiście wolę mierzyć tylko takim jednak szkodliwe są opary kiedy rtęć wydostanie się ze środka!). jeśli chodzi o elektroniczne (ale nie te na podczerwień) to mierząc pod paszką trzeba dodać +0,5 stopnia (może dlatego wychodzą wam zaniżone temperatury :confused:), w pupce odjąć -0,5 st. no i między jednym a drugim pomiarem musi być ok. 5 min. przerwy

zaliczyłyśmy spacerek. mimo słoneczka chłodno na dworze i lekki wiaterek więc nie chodziłyśm za długo...
dzisiaj młoda chciała cyca, wzięła mnie za rękę do pokoju w którym ją karmię, pokazała na łózko, podciągnęła bluzkę i powiedziała "dzydzy" :-D no to musiałam jej dać :-D
myślałam, że już zębisko się przebije ale jeszcze czekamy :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry