reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hello poswiatecznie!
Jeszcze sobie nie poczytalam wszystkiego, wiec tylko napisze ze u nas spokojnie, mlodej az sie oczy swiecily na prezenty, tylko jakos nie dalo rady naprawde wypoczac;-) ... No ale juz po swietach.... chyba jutro choinke schowamy, bo magia swiat minela dla mnie... :-)
A poniewaz kupilismy sobie lapka na boxing day, to mam chwilowo malo czasu, bo musze poinstalowac to i owo....ale co tam, wole to robic, niz gotowac czy sprzarac hehe, szkoda ze i tak mnie powyzsze atrakcje nie mina:-D
A co do sylwka, to my nigdzie nie idziemy, bo nie mialby kto z Kaya zostac, a nawet jakby mial, to rano i tak trzebaby wstac, wiec sobie wyjsciowe imprezki odpuszczamy.... Moze znow grilla na balkonie zrobimy, bo mnie cos R napuszcza;-)
Aha wczoraj malo zawalu nie dostalam przez Kaye... budze sie rano na siusiu(juz ok 8:30 bylo), w domu cisza, Zagladam do jej pokoju a dziecka nie ma:szok: Wystraszylam sie ze R nie zamknal drzwi na klucz wychodzac do pracy i mloda zwiala, ale lece do salonu, a mloda na lozku pod kocykiem chrapie.... R to samo przezyl, bo Kaya sobie w nocy powedrowala i padla na narozniku.... dobrze ze byl rozlozony, o wieczorem film ogladalismy i Kaya duzo miejsca miala.....
Ech, i to by bylo na tyle narazie , milego dnia!!!
 
reklama
Hej.
Dotka - super że Krzyś w domku cały i zdrowy, a z tymi wyprzedażami to ci zazdroszczę, ja chyba nie zbyt szybko będę miała okazję polatać i wydać trochę kasiurki, jakoś ostatnio się oszczędna bardzo zrobiłam i szkoda mi każdego grosza, tylko najpotrzebniejsze rzeczy kupuję

Kasiu.maj - peppę robiłam własnoręcznie i jeestem z niej bardzo dumna, a co tam, z czegoś trzeba być ;-), no i cieszę się bardzo, że kobietki z biżuterii zadowolone. SUper

Weroniczko - wierzymy w ciebie, na pewno dasz radę wszystko ogarnąć i przygotować. Paczuszkę wysyłam jutro.
Paula - Kasia ma rację, daj małej niech trochę postuka. Wiesz jak mówią, czym skorupka za młodu nasiąknie.... niech się uczy od małego ;-)

Asiu - wiem że oglądanie go w domu to nie to samo, ale nie mamy z kim małego zostawić wieczorami, więc jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

Aga - nie przejmuj się tym bilansem. Alex za każdym razem tak reaguje jak idziemy do lekarza, a na bilansie to był spokojny tylko dla tego że akurat D miał wolne i pojechał z nami. Inaczej by się skończyło tak jak u Was. Także głowa do góry. Jeśli chodzi o mój biznes to dziś kobieta z UP mnie podniosła na duchu. dzwoniła że 6 stycznia mam się stawić w UP na szkoleniu z działalności, bo wniosek pierwszą fazę przeszedł pomyślnie i czekają na kasę w UE. Powiedziała że albo na początku stycznia, najpóźniej na początku marca kasę dostanę. Także już trochę mi lepiej...

Pryzybela - no to najedliście się strachu, nie ma co...Kaya mały urwisek...mi też się tak parę miesięcy temu mały zgubił, po południowej drzemce. Wchodzę do pokoju bo już długo spał patrzę a go nie ma, szukam po całym domu, a ten skubany wziął poduszkę i się schował za drzwiami w kuchni i zasnął.

Odp chyba wszystkim, jak kogoś pominęłam przepraszam. Reszcie przesyłam buziaczki :-)
 
dobry wieczór.
ale jestem śpiąca.....dziś zasnęłam jak K oglądał bajkę (nie wiem jak to się stało) odpadłam chyba na 10min.młody wygramolił się z łóżka i pobiegł się bawić naraz przylatuje i woła siu-siu....i cały mokry...musiał wołać wcześniej...bo woła tylko matka nie słyszała i dziecko nie wytrzymało....
potem jeszcze jak J wrócił z pracy spałam 2 godz.i znów śpiąca jestem....:sorry2:

Jutrzenko-dzięki.;-) zajrzę tam kiedyś.
Asiu-ja mam taki za zeta z lumpka..(Kuba jest w nim na fotce na picassie)
a tak kurtkę nosi.
Aga-ale się wysiliłaś do mnie pisząc.
Baśka-zadowolone i to bardzo,jeszcze pewnie zapukam do Ciebie z zamówieniem...moja sis ma niedługo ur.

my też Sylwka spędzamy w domu-u moich rodziców.na osiedlu..tam zawsze dużo sztucznych ogni...:-p

a co Wy porabiacie???
 
Hej Laseczki ;-)
Kasiu ja też dzisiaj jakaś przymulona chodzę, a na dodatek wkurzona. Najechałam wózkiem na dwa gwoździe i przebiłam dętkę. Niby powód durny, ale te dwa gwoździe zepsuły mi humor na cały dzień:sorry2: Czekam teraz z utęsknieniem aż Oliś zaśnie i idę ciąć komara :tak:
Miłego wieczorka Kobietki :tak:
 
hej Kaśka ;-)no to miałaś nieprzyjemny dzień...a gdzie te gwoździe leżały???
jeszcze ma pytanie do Katy-widziałam że Kinia pomyka w tych kapciuchach góralskich..-jak one się sprawdzają????nie spadają jej z nogi??? bo u nas Kuba nie chce nosić tych zapinanych-coś mu sie odwidziało...a na większości mamy płytki i trochę od drzwi ciągnie pod spodem...zakładam mu dwie pary skarpetek.
chyba Asia-też takie chciała kupić (o już kupiła przez net)
 
Ostatnia edycja:
Kasiu, żebym to ja jeszcze wiedziała :sorry2: Poszłam do sklepu i w pewnej chwili zauważyłam, że mam flaka w kole. W domu odczepiłam koło i wyciągnęłam dwa gwoździki. Uroki posiadania wózka z pompowanymi kołami :sorry2:
Z nerwów już około 10 batoników zjadłam :cool2: Dobrze, że się powoli kończą;-):-p
 
Kasia-nie ma to jak ukoić nerwy czymś słodkim :-D:tak: ja zjadłam dziś chałwę i tak mnie po niej zemdliło że na razie nie mam ochoty ich jeść.:sorry2::baffled:
a koło na pewno da się naprawić-u nas też pompowane (w wersji zimowej)-ale na razie
nie potrzebujemy.
 
Ostatnia edycja:
Kasiu T. już mi naprawił, ale ja się schizuję, że jutro na pewno mi gdzieś ta dętka pęknie:-pMam jutro wizytę w szpitalu i już mam wizje jak pcham ciężki wózek na flaku :-pT. twierdzi, że nie doceniam jego umiejętności naprawczych i przekonuje mnie, że na pewno nic się nie stanie :-)
Nie miała baba problemu to se gwoździe zafundowała ;-):-p
 
czesc dziewoje
u nas po swietach spokojnie mała szczesliwa z prezentów
dzis spadł snieg i bylismy na sankach jak sie cieszyła :))
my po bilansie juz dawno wszystko oki i mała grzecznie dała sie zbadac i ładnie rozmawiała
i chyba tyle pozdrawiam was cieplutko i mykam spac bo jestem padnieta
 
reklama
pierwsza!!! :-)

WSTAWAĆ LENIUCHY!!!!!!

Kasia-pomyślnej wizyty żeby wszystko było dobrze.
Elcia-hej -u nas śniegu brak.....

Kuba ma katar-w nocy budził się bo miał zawalony nosek....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry