reklama

Grudzień 2011

hej kochane...
wybaczcie, że nawwet nei podczytywałam, ale miałam taki zalatany czas, że aż człowiek nie wiedział za co się złapać:baffled: Babcia wreszcie wyszla ze szpitala, ale odwiedzić ją to był wyczym, bo samochód jak na złość znów sie posypał ;/ jak już opuściła szpital to pojechałam do niej z Mikołajem, a teraz mały coś mi kaszle więc w poniedziałek czeka nas lekarz:-( dzisiaj byłam po pit- bo nie odebrałam jeszcze i pierwszy raz z Mikim w chuście wyszłam na miasto (nie miałam jak wózka znieść, bo sąsiedzi remont robią i przejść sie ledwo udaje) Mały po dordze zasnął :happy: - to tak w dużym skrócie co u nas. Oprocz tego mamy problemy z internetem bo zmieniamy operatora:dry: eh..mam nadzieję, że jeszcze troche i wszystko wróci do normy a wtedy was nadrobię! kurcze, mały kwękoli przez sen:dry: uciekam! miłej nocki kochane!
 
reklama
Czesc dziewczynki!!!

Milva
, super to cmokanie :)


ogolnie troche mialam poodpisywac ale co chwile wstaje od kompa i tylko zapamnietalam cmokanie:):)

A co do kapieli to my kapiemy codziennie bo taki rytaual no chyba ze jestem sama to Patryka myje a Mloda kapie..
Z przebieraniem jest u nas tak ze Mala jak rano wstaje i wiem ze gdzies idziemy to przebieram na "wyjscie"
a jak nie to w dlugie body rajstopki i skarpetki,spi w pajacku.
Patryk wstaje rano to sobie biega do 12 w pizamce,bo o 12 idzie na drzemke i po 3 godzinkach jak wstaje to go ubieram w dresik po domku i biega:)

Patryczek dzis wrocil od dziadkow :) takze chata znow pelna heheh
W weekend robimy impreze bo M mial urodziny(14.03)ja imieninki(16.03) i Patryk imieninki(17.03)
takze potrojna imprezka...
Juz kupilam dzis prezencik Patryczkowi ciastoline ze sprzetem :):)ekstra zabawa..


Milej nocy....
 
Sosnowiczanka skoro napisałaś że jesz więcej warzyw to myślę, że przez to Twój synek robi częściej kupki o mają inną konsystencję!
więcej warzyw= więcej błonnika- czyli lepsze wypróżnianie :-)
 
Sosnowiczanka, my jakiś czas temu też przerabialiśmy zielonkawe kupki, takie z większą ilością śluzu, luźniejsze, ale się unormowało. Jednak jeśli jesteś niespokojna, to faktycznie może lepiej zadzwoń do przychodni, uspokoisz się.

Ankubator, dobrze, że z babcią lepiej. No i podziwiam za spacerowanie w chuście, super, na pewno Mikołaj zadowolony, bo z innej perspektywy troszkę pooglądał świat no i przytulony do mamy, więc podwójna korzyść :)


dziewczyny, widzę, ze nie tylko Kuba ostatnio marudzi i się drze bez powodu. zastanawiam się, czy to może mieć związek ze skokami rozwojowymi. wyszperałam:

[TABLE="class: tborder, width: 100%, align: center"]
[TR]
[TD="class: alt1, bgcolor: #ECE8DB"]19 tydzień

Marudne okresy zaczynaja byc coraz dluzsze, moga trwac az do 6 tygodni i zacząć sie juz w 14-tym tygodniu.

Dziecko zaczyna rozumieć zdarzenia, w sensie krótkich sekwencji przechodzących z jednego w inny wzór. Innymi słowy moze np nauczyc sie wyciagnac reke po zabawke, zlapac ja jedna reka, potrzasnac, przekrecic i wlozyc do buzi. Inny przyklad to fakt, ze dziecko moze laczyc dzwieki w sekwencje – np mamama, tatata.

Nowe umiejetnosci:

- Przekreca sie z pleców na brzuch lub odwrotnie
- Próbuje raczkowac
- Podpiera się na rękach i podnosi tulów
- Lubi ruszać ustami, wypina jezyk
- Może wziąć przedmiot do jednej reki i przelożyc go do drugiej
- Wkłada rzeczy, reke mamy, taty do buzi, zeby je zbadac, ugryzc
- Próbuje uderzać zabawkami o stól
- Zrzuca swiadomie zabawki na podloge
- Szuka rodziców
- Reaguje na własne odbicie w lustrze radością lub strachem
- Reaguje na wlasne imie
- Rozumie słowa
- Wymawia nowe dzwieki vvv,sss, zzz, rrr itd
- Używa spółgłosek
- Wyciąga rece, gdy chce by je podnieść
- Cmoka ustami, gdy jest glodne
- Odpycha butelke/piers gdy sie naje
- Moze przesadnie reagować np zakasłac jeszcze raz gdy rodzice zareagowali na
poprzednie zakasłanie
[/TD]
[/TR]
[/TABLE]

U nas by pasowało, ale mam nadzieję, że jednak skończy się na kilku dniach, bo 5 tygodni tyh wrzasków wykończyłoby mnie fizycznie i psychicznie. Dziś postanowiłam zrobić Kubinowi spokojny dzień bez emocji, bez nowych zabawek, wrażeń itd. Mam nadzieję, że rutynowy piątek przywróci go do równowagi, bo te histeryczne ryki są nie do zniesienia :(

Dzisiejszy spacerek bez zimowego kombinezonika :)

A czy Wasze szkraby też tak strasznie się cieszą, jak widzą swoje dobicia w lustrze? Kuba tak się śmieje do siebie, że hej :) Rozkoszy widok. Jakby nie miał uszu, to pewnia buźką cieszyłby się naokoło główki hehe
 
Hejka mamuśki.
Weszłam na chwilkę żeby prosić was znowu o kciuki i modlitwę. W nocy Mikolaj znowu coś ciężko oddychał, ma kaszel większy niż do tej pory i niby zapchany nosek. Niby bo jak mu zaczęłam ściągać fridą to w sumie nic tam nie było więc chyba mu w gardle rzęzi i pewnie przez to miał ciężki oddech. Na 10.45 lecę do lekarza i potem się odezwę albo chociaż eska wyślę.

Kota u nas jest podobnie, Adaś jak go ostatnio mierzyłam to miał 68 cm ale nie wiem czy to dobrze zrobiłam. Jest dosyć chudy ale długi jak nie wiem. Niestety w gondoli wózka już podkurcza nóżki. No ale moj M. ma 190cm wzrostu a jego dziadkowie mieli powyżej 2 metrów. Mam jednak nadzieje, że ma tez troche moich genów i wyższy niż 190 nie będzie..

My sie przygotowujemy do chrzcin. Bo to już w tą niedzielę.. Szczerze to juz chciałabym żeby było po, bo tyle załatwiania że juz sił nie mam. Aha wczoraj zamówiłam butelki i będę go powoli przestawiała na MM. Narazie dostanie tylko butlę na noc, bo moim się chyba nie najada. Wstaje co 3 h i pije i pije... A nad ranem to nawet co godzinę się domaga.
Życzę udanej zabawy

Freya-dziękuję za podpowiedż,trzeba będzie pwnie spróbować,chociaż wiem,że mój M na pewno będzie przeciwny.Nie wiem jak potem nauczyć spać malutką oddzielnie i w innym pokoju,myslałam,że przyzwyczajenie do łóżeczka nam w tym pomoże.dziękuję też za informacje dotyczące leków na gorączkę,bo właśnie się zastanawiałam co kupić do domowej apteczki dla malucha.
Mam też pytanie "techniczne" dotyczące opłaty za chrzest.Wiem,że zawsze jest przysłowiowe "co łaska",ale są przecież jakieś widełki.Rozmawiałam dzisiaj z proboszczem,ale niczego mi nie podpowiedział.Proszę o podpowiedź, bo dzisiaj jest katecheza przed chrztem i trzeba będzie zostawić pieniążki,

Dziewczyny mam pytanie odnosnie cieplutkiego weekendu, czy ubierac malego jeszcze w kombinezon polarowy?Jak robicie?
Ja już go w kombinezon nie ubieram, bo stwierdziłam że nie będę ubierać dziecka w to samo co przy -10 st. jak teraz mamy +10. Ubierama tak: body z długim, śpioszki. kaftanik, spodenki, grube skarpetki lub butki (przez nóżki traci się dużo ciepła) i kurteczkę taką cieplejszą ale to nie jest zimowa. Czasami jak wieje albo jest ciut chłodniej to zakładam jeszcze kamizelkę.

To narazie tyle. Do potem kochane.
 
Hej laseczki,

My juz zaczelismy dzien mały juz na macie sie bawi ,a mama pije kawke i plotkuje na BB:-DKurcze u nas zero słonca,mam nadzieje ze sie rozpogodzi ,ogólnie robi sie ciepło tylko ten brak słonca....

Agapa- ty to tez masz te cholerne przejscia,trzymam za was mocno &&&&& zeby Mikuś wreszcie doszedł do zdrowia
Kota- Alanek tez sie smieje a jak jeszcze widzi mame w odbiciu to juz koniec:-D Sosnowiczanka- takze wydaje mi sie ze to przez warzywka ,pamietaj ze wazywa straczkowe i zielone maja sporo zelaza.
 
Ja też już nie ubieram "zimowo", właśnie stwierdziłam tak samo jak Agapa, nie mogę tak samo ubierać przy -10 co przy +10. Zakładam body z krótkim rękawem, bluzkę z długim, rajstopy, spodenki (albo gruube rajstopy i sukienkę/spódnicę), bluzę polarkową i śpiworek. W wózku mam jeszcze cienki kocyk i taką torbę na dziecko ;D (ale pani doktor pozwoliła nam już przekręcić wózek przodem do świata więc torba pójdzie w odstawkę).

Agapa kciuki zaciśnięte!
 
Kota mój Maciulek strasznie się cieszy jak widzi swoje odbicie i jeszcze do niego gada :-)
odbicie.jpg

U nas nocka świetnie mały jak padł przed 21 to przespał bez budzenia się do 7.15 dzisiaj marudny humorek mu minął jest wręcz przeciwnie śmieję się i cieszy widać że wyspany :-) Mój niunio dzisiaj spał na skos w łóżeczku tak że nóżki miał na podusi heh aż mu pstryknęłam zdjęcie przed 5 rano :-) Nie poprawiałam go bo wiedziałam że się nie poobija (bo mamy ochraniacz na całe łóżeczko) a spał tak słodko. Teraz Maciulek się bawi i coś opowiada w bujaczku a ja piję kawkę za troszkę posprzątam i wezmę się za obiad a potem na spacerek pójdziemy.

Czy Wasze maluchy też jak siedzą w bujaczku też odpychają się nóżkami że aż tyłek się odrywa od siedziska ??

Miłego dnia :-)
 
reklama
i my sie witamy:)

wstalysmy o 8 i szybko ogarnelysmy i siebie i chate i czekam na pania policjantke:P ktora przyjedzie do mnie na przesluchanie w sr takiwj durnej baby...mam nadzieje, ze dlugio czekac nie bedzie trzeba, bo chetnie na spacer pojde- taka ladna pogoda.
sciskam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry