Izabela52
Fanka BB :)
Super wieściHej ja tez po wizycie wczorajheparyna działa cuda. Wczoraj 11+5 a we wtorek prenatalne i już nie mogę się doczekać. Maluch niezłe wczoraj fikał na usg aż nie mogłam uwierzyć
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Super wieściHej ja tez po wizycie wczorajheparyna działa cuda. Wczoraj 11+5 a we wtorek prenatalne i już nie mogę się doczekać. Maluch niezłe wczoraj fikał na usg aż nie mogłam uwierzyć
![]()
Podobno na 2.10Super wieścia na kiedy termin?
Super ja też październik chociaż pewnie u mnie się przesunie. Najważniejsze żeby nasze fasolki rosły duże zdrowe na heparynie jak na drożdżachPodobno na 2.10ciąża młodsza o ponad tydzień wiec dopiero na prenatalnych tak na prawdę dowiem sie terminu
Już czuje się o niebo lepiej,mdłości ustąpiły,jedynie ból piersi został ale do wytrzymania
Kurczę może idzie u Ciebie ku lepszemu z tym samopoczuciemCieszę się bardzo że u ciebie tez wszystko okmam nadzieję że doczekamy się tych naszych fasolek
na kiedy masz termin? No bardzo ładnie maluszek przypakował. Ja mam przeczucia ze tez synek będzie u mnie ciekawe czy się sprawdzi
ja dzisiaj nie wymiotowałam o dziwo jeszcze
nawet czuje się całkiem całkiem.
Cześć!Cześć Dziewczyny,
Czytałam trochę Wasze wypowiedzi więc postanowiłam i ja dołączyć
Moja historia zaczęła się w lipcu, kiedy w 6 tyg poroniłam pierwszą ciążę, nawet nie zdążyłam być u gin. Leżałam w szpitalu, potem zabieg łyżeczkowania....od października mogliśmy się znów starać z mężem o dziecko, ale u mnie pojawiła się mega blokada...w styczniu byłam u gin na zwykłej kontroli, powiedziała że jest owu więc jak chcemy możemy się starać...no i pykło
Jestem w 8 tyg 5 dniu ciąży, lęk i strach zostały niestety. W 5tyg i 5 dniu byłam na pierwszym usg, było wszystko dobrze, było widać bijące serduszkood tego momentu jestem na clexan 0.6 plus acard plus luteina. A jutro mam kolejną wizytę i już mam nerwa, czy wszystko jest ok.
Termin mam na 23 październik.
Pozdrawiam Was serdecznie![]()
Ciekawe czy ta teoria się sprawdza. My i przed i w owulację także ciekawe co będzieKurczę może idzie u Ciebie ku lepszemu z tym samopoczuciem![]()
Czułam, że będę miała chłopca bo współżyłam dokładnie w dzień owulacji, a nie dzień-dwa przed, jak to jest w przypadku planowania dziewczynki, ale po poronieniach szczerze mówiąc nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Po prostu chciałam, żeby w ogóle było i przeżyło. Bardzo pragnęłam maluszka no i kierowałam się też tym, żeby mój syn nie był samTakże będzie miał kompana do rozrabiania.
Termin mam około 21 września, czyli lekko ponad miesiąc przed Tobą![]()
Hej witajCześć Dziewczyny,
Czytałam trochę Wasze wypowiedzi więc postanowiłam i ja dołączyć
Moja historia zaczęła się w lipcu, kiedy w 6 tyg poroniłam pierwszą ciążę, nawet nie zdążyłam być u gin. Leżałam w szpitalu, potem zabieg łyżeczkowania....od października mogliśmy się znów starać z mężem o dziecko, ale u mnie pojawiła się mega blokada...w styczniu byłam u gin na zwykłej kontroli, powiedziała że jest owu więc jak chcemy możemy się starać...no i pykło
Jestem w 8 tyg 5 dniu ciąży, lęk i strach zostały niestety. W 5tyg i 5 dniu byłam na pierwszym usg, było wszystko dobrze, było widać bijące serduszkood tego momentu jestem na clexan 0.6 plus acard plus luteina. A jutro mam kolejną wizytę i już mam nerwa, czy wszystko jest ok.
Termin mam na 23 październik.
Pozdrawiam Was serdecznie![]()
Tak, to się sprawdza i ma swoje wytłumaczenie naukoweCiekawe czy ta teoria się sprawdza. My i przed i w owulację także ciekawe co będziebędzie miał kompana a synek co by chciał brata czy siostrę
? dzisiaj na prawdę lepiej się czuje
martwi mnie to że tak nagle mdłości ustały
![]()
Mam nadzieję najchętniej bym chodziła do lekarza co 3 dniTak, to się sprawdza i ma swoje wytłumaczenie naukowesynek to by pewnie jedynakiem chciał zostać, bo im dłużej w pojedynkę, tym większe zapędy samolubne
mąż chciałby mieć samych synów, więc teraz będzie miał męski team
u Wy liczycie po cichu na którąś z płci?
Mi też momentami te dolegliwości przechodziły, wydawało mi się że już nic mi nie dolega, a jak sie tak bardzo wsłuchiwałam w swoje ciało za symptomami to jak na złość chyba z adrenaliny już nic nie czułam i się schizowałam. Z czasem naprawdę jest coraz fajniej. Wierzę, że najgorsze już za Tobą.Nie martw się, maluszek jeszcze Ci o sobie przypomni
![]()
Tak, ja też bym chodziła i co chwilę podglądała małego skrzataMam nadzieję najchętniej bym chodziła do lekarza co 3 dnimój mąż jest jedynakiem i ciężko czasami bo jak się na coś uprze to odpuszczam urok jedynaka. Ogólnie maz chce córkę a ja to byle zdrowe ale mam to przeczucie ze to będzie syn nie wiem tak czuje. Jak się urodzi to twój synek starszy zmieni zdanie pokocha braciszka moment
![]()