Łóżeczko - na co dzień drewniane, na wyjazdy turystyczne (do turystycznego zawsze wkładaliśmy zwykły materac, na tym co jest w zestawie raczej nie da się spać).
Materac - mieliśmy piankowy ikeowski - super
Ochraniacz na łóżeczko - polecam. Jak młoda zaczęła się trochę w łóżeczku ruszać to oszczędził jej kilku guzów, jakich nabawiłaby się w kontakcie ze szczebelkami
Przewijak - mieliśmy, używaliśmy dopóki nie odkryliśmy jak wspaniale przewija się malucha na blacie w łazience
Ubranka - na początek body i pajace, ze 2 bluzy. Spódniczki, sukieneczki, dżinsy (!) to jakaś pomyłka. Co do ilości się nie wypowiem - dziecko potrafi zapaskudzić kilka zestawów w ciągu dnia
Pieluchy tetrowe - minimum 10 sztuk, jak najgrubsze.
Kocyki - mieliśmy 2 cienkie i jeden grubszy - było optymalnie
Rożek - używaliśmy przez kilka tygodni - polecam. Później przerzuciliśmy się na:
Śpiworki - świetny wynalazek. Młoda spała w nich naprawdę długo.
Pościel do łóżeczka - niepotrzebna na początku (poza prześcieradełkiem) - patrz wyżej
Pościel do wózka - na materac wózkowy kładliśmy kocyk i na to flanelowa pieluchę. Przykrywaliśmy kocykiem/kocykami i ewentualnie naciągaliśmy na gondolę pokrowiec
Poduszka do karmienia - dla mnie absolutna konieczność. Młoda większą cześć dnia spędzała przy cycku więc było nam wygodnie. Koniecznie musi być wyprofilowana w rogal
Laktator - konieczność, szczególnie pomocny przy problemach z laktacją, zatorach. Miałam ręczny Aventu i wystarczył.
Wkładki laktacyjne - używałam, choć nie bez przerw. Miałam Johnson&Johnson - były ok.
Turystyczny przewijak - nie wiem co to takiego

Mieliśmy zwykły podkład nieprzemakalny ok 1mx1m.
Chusteczki jednorazowe - używaliśmy bardzo długo. Tu nie polecam Johnson&Johnson - często powodują uczulenia
Zasypka - zbędna
Linomag - konieczność po potraktowaniu pupy chusteczką, a przed zapakowaniem w pieluchę.
Wózek - zależny od potrzeb i terenu po jakim się będzie jeździło. Dla mnie ważne były skrętne koła, piankowe bo lekkie (mieszkaliśmy w bloku bez windy), duża gondola i wygodna spacerówka
Parasolka do wózka - bardzo nam się przydała. W naprawdę ciepłe dni z zasłonięta budą jest po prostu duszno, a tak buda w dół, parasolka w górę i jest cudnie.
Higiena noska - Frida + Disnemar
Wanienka - jak największa
Leżaczek do kąpieli - dla nas był zbędny
Leżaczek/bujaczek - mieliśmy i korzystaliśmy do ok 3 urodzin. Funkcja wibracji mająca uspokajać dziecko to jakaś porażka. Polecam taki gdzie waga max to 18 kg - dłużej posłuży.
Mata edukacyjna - mieliśmy FP Rainforest, polecam
Niemowlęce waciki i patyczki do uszu - równie dobrze można używać "dorosłych"
Chusta tkana - najlepszy możliwy zakup dzieciowy!!! Nosiliśmy młodą nawet jak miała 2,5 roku.