witam po dlugasnej przerwie
hity u nas to
sudocrem (nawet dla mnie okazal sie zbawienny jak mi zajad wylazl i w jedna noc go wyleczylam wlasnie tym kremem)
husteczki nivea(pampers sa beznadziejnie cienkie i suche ale te polskie bo oryginalane niemieckie sa ok)
monitor oddechu(juz nie wyobrazam sobie zycia bez niego)
pieluchy tetrowe i flanelowe(do przykrywania, jako przescieradlo do wozka, jako podklad na przescieradlo w lozeczku itd. no i byly nieocenione jak byly upaly do karmienia- zawijalam w nie mala i nie pocila sie od mojego ciala)
wszelkiego rodzaju bodziaki.nie zawijaja sie i sa super wygodne.
i od wczoraj
hustawka z fisher price na baterie.no doslownie jest super! wystarczy ze paulinke wsadzimy do niej i mozna powiedziec ze mamy ja z glowy na dwie godziny...Lezy sobie, buja sie i patrzy na swiat ale nie placze i nie kweka...jestem wyrodna matka
a kity to
rozek (przydal sie przez 3 dni po wyjsciu ze szpitala, moze przyda sie jeszcze teraz do przykrywania na noc)
nozyczki i obcinaczki do paznokci (znacznie lepiej idzie mi manicure nozyczkami fryzjerskimi bo ostre i szybko to idzie tylko mala musi spac bo inaczej nie da nic zrobic swoim pazurkom)
kaftaniki do spioszkow (wiecznie sie podwijaja i trzeba poprawiac)