agawa: a łatwo Ci obsługiwać klienta jednego (który sie nieceirpliwi) i drugirgo (który chce przejśc) ja moge sobie to wyobrazić. bardzo czesto staje w obronie kasjerek w hiper...
i straram sie im tez nie przeszkadzać. idac do hiper wiem że tam sa oprócze wielu półek inne zakazay i nakazy - do których sie stosuję, jak ktośnie potrafi sie do nich stosować to powinien chodzić do małych osiedlowych sklepików - tak robi moja mama, która nie cierpi reguł hipermarketu.
jezeli ja gdzieś ide dobrowolnie to i powinnam się stosoować do zasad które tam panują, jeżeli nie potrafię sie do nich stosować - to nie idę. (hipermarket, kościół, znajomi, teściowie (dlatego wolę ich przyjmowac u siebie lub w restauracji), uczelnia ...)