reklama

ILE PRZYBIERAMY NA WADZE??

reklama
agao pisze:
to widzę że tylko ja tu jem za 3 ja praktycznie nie mam przerw w jedzeniu

a też mogę się poskarżyć na brak ruchu a wcześniej non stop ćwiczyłam

to chyba jesz za mnie, bo ja jakos nie mam ochoty na konkrety, wolę owoce - muszą być "mokre", soczyste i kwaskowate, obiadu najchętnij bym nie jadła, jem, bo muszę, ostatnio nie mam na nic ochoty :(
 
nic dziwnego że non stoop mam zgagę i to taką że zaczynam się czy boli mnie gardło czy pali zgaga ale raczej to drugie, apetyt niestety mi za bardzo dopisuje ale to pewnie objaw tego że siedzę cały czas w domu i się nudzę
 
Mialam u gina juz 6 wizyte a on ani razu o wage sie mnie nie pytal. A chyba powinien no nie??? A ja niewiele przytylam a wczesniej bylam szczupla ( 163-4 i 50 kg) wiec moze cos nie ta ze mna. Chyba ze bobo wszystko wciaga. Narazie mam 4 kg do przodu. Smucic sie czy cieszyc? Bo zaczynam sie powoli martwic
 
Wydaje mi się, że możesz być spokojna - jak widać po tym forum każda przeżywa ten okres inaczej. I ciesz się! Nie będziesz musiała nic zrzucać, no i nie obciążasz kręgosłupa :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry