Dla chłopca mam już wybrane od pierwszej córki, tzn. miała, bo przy drugiej mi się zmieniło i nadal mi się podoba. A dla dziewczynki jest tyle imion, które mi się podoba, że na razie nie wiem:-)
Mnie się podobają imiona "normalne" w sensie nie przekombinowane, ale tez nie najprostsze, takie średnie;-) Wiktoria miała być Oliwią, ale nam sie odmieniło, myślałam, że imię Wiktoria już się tak często nie nadaje, a tu proszę niespodzianka, w klasie jest ich dwie. Gabriela miała być Lena lub Matyldą, ale Len okazało się mnóstwo wśród znajomych a Matyldy w międzyczasie 2 w rodzinie się urodziły, no to została Gabriela - imię, która od zawsze mi się podobało.
Myszkajoasia Alicja zdrobniale może być Alusią i wtedy jest ciepłe i słodkie;-)