• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Dziewczyny po udanym transferze lub i nie miałyście mdłości ? Od testu pozytywnego 5dpt mam wieczorne ale nie codzienne,nie reguła, w poprzednim udanym tak nie miałam. Możliwe że to wina proga ? Biorę łącznie 7x dziennie...
 
reklama
Samych dobrych chwil dla nas wszystkich 🌷

Jutro partner jedzie do kliniki na badania genetyczne: kariotyp, CFTR i AZF, a w piątek powtórka z badania nasienia. Po badaniu nasienia będzie decyzja czy będziemy je mrozić jeszcze przed rozpoczęciem refundacji.
Ciekawe ile będziemy czekali na wyniki genetycznych, bo to przesądza, kiedy będziemy szli na następną wizytę w klinice i rozpoczynali procedurę. Wiem że spokojnie miesiąc, ale chyba mogą być wcześniej?
 
Samych dobrych chwil dla nas wszystkich 🌷

Jutro partner jedzie do kliniki na badania genetyczne: kariotyp, CFTR i AZF, a w piątek powtórka z badania nasienia. Po badaniu nasienia będzie decyzja czy będziemy je mrozić jeszcze przed rozpoczęciem refundacji.
Ciekawe ile będziemy czekali na wyniki genetycznych, bo to przesądza, kiedy będziemy szli na następną wizytę w klinice i rozpoczynali procedurę. Wiem że spokojnie miesiąc, ale chyba mogą być wcześniej?
pewnie ze mogą. Oni podaja maxymalny czas kiedy musza przyjść wyniki. Ja miałam czekać na moje wyniki okolo 2 tygodni. Okazało się ze przyszły po 4 dniach.🫣 conprawda była to tylko cytologia ale Pani w rejestracji powiedziała mi ze zawsze podaja maxymalny czas. I żeby po prostu sprawdzać. Najlepsze jest to ze w czwartek dzwoniłam i mówiła ze jeszcze ich nie ma, a zaraz po moim telefonie przyszły.... 🫣 Jutro czekam na telefon z kliniki czy lekarz mnie przyjmie we wtorek czy musze czekac jeszcze tydzień na wizytę. Boje sie ze @ moze przyjść szybciej więc wolę mieć wizyte wcześniej żeby leki juz mieć w domu... bo później to na wariackich papierach będzie 🫣🫣🫣
 
Wiecie co, mimo ze mam juz tęczowego synka, podchodząc kolejny raz do starań boje sie okropnie. Czuje wielka ekscytacje że znowu startujemy, że być może zaraz znowu bede w ciąży, a z drugiej strony okropnie się boję kolejnej porażki. Ciagle mam w sobie nadzieję ze cialo jeszcze pamieta czas ciąży ( w grudniu dopiero przestałam karmic piersią) że teraz pójdzie szybciej bo już wiemy co jest przeszkodą. Jesteśmy niby mądrzejsi, Ale Boję się że znowu sie zalamie jak sie nie uda 😟Moim marzeniem było mieć synka którego dzięki medycynie mam. Moim kolejnym marzeniem było żeby on mial rodzeństwo. Kiedyś spełnieniem marzeń było mieć chodz jedno dziecko.... dzis planuje kolejny transfer po rodzeństwo dla niego 🥹czy sie uda, nie wiem. Mam ogromna nadzieję w sobie ze tak. Ale wiem że zrobie wszystko aby znowu tulić maleństwo do piersi. Aby moj syn nie został sam kiedy nas zabraknie. Czy sie uda? Tego nie wie nikt 😟
 
reklama
Moze powiedzcie parę słów o sobie, stwórzmy na nowo kalendarz. taki jaki był na forum o in vitro. Aby móc sie wspierać nawzajem kazdego dnia. Kiedy macie wizyty, na jakim etapie jesteście itp.🤔 Ja moge go prowadzić. Co wy na to???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry