Azik- chodzi ci o diete dla matki karmiacej dziecko ze skaza? To sluze pomoca, jestem na diecie od 9 miesiecy

Nie wolno jesc nic od krowy- zero nabialu, masla, wolowiny, cieleciny- ani nawet kupnych wedlin, bo tam dodaja wolowine, nawet jak o tym nie pisza. Najlepiej tez unikac pieczywa, poniewaz czesto jest w nim serwatka albo maslo (nie w kazdym ale skad wiedziec w ktorym bedzie? chuyba ze samemu sie piecze).
Na poczatku nalezy tez odstawic jajka i kurczaka, bo skaza czesto idzie w parze z uczuleniem na bialko kurze. I czesto ryby.
Co jesc? indyka, krolika, ewent. wieprzowine. Oliwe z oliwek. Kasze. warzywa. owoce.
Jesli nie wiadomo czy dzieko rzeczywiscie ma skaze to po takiej diecie sie okaze- ale diete nalezy stosowac (scisla, bo inaczej wyniki nie beda wiarygodne) przez minimum 2 tygodnie, a lepiej przez miesiac. Potem wprowadzic po kolei produkty zakazane i obserwowac dziecko. Jesli znowu cos sie na skorze pojawi albo zielone kupki czy tez mocne ulewanie to znaczy ze skaza jest.
Ale uwaga- ja najpierw wykluczylam wszystko oprocz masla i jajek i Oli skora wygladala fatalnie, dopiero jak odstawilam rowniez maslo, jajka oraz pieczywo to sie wszystko wygoilo, skonczyly sie ulewania oraz bole brzuszka.
Natomiast teraz stopniowo jem coraz wiecej, ale jajka na razie tylko przepiorcze no i wszystko od krowy dalej odpada.