Cześć dziewczyny, jak tak czytam wasze wypowiedzi to mi się słabo robi. u nas z mężem minęło w lutym 2 lata jak się staramy, czyli będzie 28 miesięcy to wyobraźcie sobie ile już przeszłam. Nie chce tu nikogo dołować ale sama się już przekonałam na swojej skórze że zajść w ciążę jest bardzo trudno i to jest wielki dar od Pana Boga mieć taką wspaniałą istotkę.Na widok dzieci koleżanek i znajomych aż mnie ściska z zazdrości, tak bardzo chciałabym usłyszeć słówko mama. No proszę, aż łezka w oku mi się zakręciła. Leczyłam się na PCO, przeszłam laparoskopie rok temu w czerwcu, wcześniej teź inne zabiegi, brałam wspomagacze. Teraz zmieniłam lekarza, daj Boże żeby on mi pomógł, bo jak mu opowiadałam o swoim leczeniu to tylko kręcił głową i mówił że kilka rzeczy było niepotrzebnych i zmarnowałam dużo czasu. Także dziewczyny nie trzymajcie się jednego lekarza, warto znać opinię innego, jeden mówi tak, drugi co innego. Zrobiłam badania , teraz czekam na inne tylko musze dostać okresu, którego właśnie nie mam. Dziś mija 38 d.c. a ja przeważnie miałam ostatnio 30-33. Miejmy nadzieję że... Trzymajcie kciuki, bo najważniejsze to wspierać się!!
Życzę wszystkim dwóch kreseczek!!!