Cześć Dziewczyny!
widzę, że Wasze pociechy mają już po kilka miesięcy, więc mam pytanie odwołujące się do Waszej wiedzy zarówno teoretycznej jak i praktycznej. Moja Niunia ma 2 tygodnie i generalnie nie mam problemów z jej usypianiem, bo jak to noworodek większość czasu śpi. Jednakże zdarzyło jej się pomarudzić i nie spaćod 20 do 5 rano, albo od 17 do 1 w nocy. To co mnie zaniepokoiło, to że spała później 9-10 godzin! przecież noworodek ma się budzić na karmienie co max 3,5 godz. i nie wiedziałam, czytak jak każą budzić ją i ryzykować dalsze marudzenie. Sama zresztą lubię spać i raz po przebudzeniu po prostu zorientowałam się ile czasu minęło od ostatniego karmienia. Poza tym nie zaobserwowałam po tak długiej przerwie żadnych niepokojących objawów u Małej. Podeślijcie mi proszę jakieś uwagi albo spostrzeżenia dotyczące waszych pociech. Pozdrawiam!