U mnie było tak, że mój chłopak pomagał mojemu wujkowi budować dom a ja akurat u nich byłam na wakacjach
Zaczęło się niewinnie bo jak kawę im przyniosłam to puścił do mnie oczko i tak codziennie było :-) Po jakimś tyg wzięłam jego nr od wujka i napisałam że fajnie by było spotkać się i pogadać tak we dwoje
I tak jakoś się potoczyły sprawy, że za 1,5 miesiąca będziemy mieli śliczną córeczkę ;D Jednak warto czasem zrobić ten pierwszy krok w stronę szczęścia :-)

I tak sobie żyjemy szczęśliwie już dwa lata