M
mamaoli
Gość
U nas niby nic wielkiego ale Maks ma ciągle katarek, Kamila kicha co jakiś czas a Ola pokaszliwała w nocy no i w końcu nie poszła do przedszkola... ale to ponad moje siły jak jest cała trójka to idzie zwariowac, Maks z Olą non stop się kłócą, wydzierają, wyrywają sobie różne rzeczy (Maks np. Oli włosy...) Jutro już ją wysyłam, przynajmniej poł dnia będzie spokojnie

Jutro kładę się do szpitala na zabieg usuwania migdałków. 
:-)trzymam kciukasy aby wszystko sie udało i abys szybciutko do domku i do swoich facetów wróciła