CATHERINKO-STO LAT!!!
U mnie tez jakos tak smutnawo...
Ksiazki czytam nalogowo- Marqueza to wszystkie pozycje...a ostatnio jakas 800 stronnicowa "Co widzialy wrony" bardzo dobijajaca lektura...Harrego mam w wersji e-book ale ciezko mi sie do niego zabrac-jednak co papier to papier...
A z filmow-my tak jak Koga- w lozku ogladamy nowosci.Ostatnio Gwiezdny pyl, teraz czekamy na Zloty kompas, gdzies tam czeka jeszcze na nas jeszcze Niania ale jakos nie mozemy sie do niej zabrac. A z seriali jednak nic nie pokona Sci Miami ( oprocz oczywisice Prison Break).
A zapomnialabym - w koncu po 3 latach od ostatniej wizyty przyjezdzaja do nas moi rodzice-przynajmniej troche zajmna sie Jaskiem a ja bede miala troche czasu dla siebie...yuupiii