reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
jak byłam na przełomie września i października w szpitalu to mnie przewiałao, bo miałyśmy taką panią, której non stop było gorąco (a my w sumie 4 siedziałysmy opatulone kołdrami). lekarka powiedziała coby nie smarowac mnie i kolezanki amolem. w aptece zrobiono dla nas jakąś maść o bardzo niskim stężeniu czegoś tam i to pomogło po dwóch dniach.
 
ale sie ciesze ze nie chorowalam jeszcze...mam nadzieje ze mnei neni dopadnie nic wstretnego. no przyznam sie ze odporna jestem, ale nigdy nic nie wiadomo...
 
:(
jejku... jakiego dola mam dzisiaj :((
czuje sie gruba, nieatrakcyjna, pyzata i w ogole wszystko jest jakos nie tak :(
a w dodatku nie mieszcze sie juz prawie w nic :(
zaczynam miec przez to jakas obsesje ze moj maz oglada sie za innymi....
a wszystko chyba przez to ze bylismy wczoraj na imprezie u "nowych" znajomych mojego meza i jakos nie potrafilam sie tam dopasowac. kazdy stanu wolnego, bez zadnych zobowiazan i mialam wrazenie ze moj Andrzej czegos takiego im zazdrosci :((
chyba sie zaraz porycze :((
 
nie rycz, nie rycz. Ja też tak mam i mimo, że Rafał mnie cały czas przekonuje o tym, że jestem taka, jak on zawsze chciał żebym była w czasie ciąży, to trudno mi w to uwierzyć

Myślę, że nadszedł na nas najtrudniejszy czas, bo dopiero teraz zaczynamy czuć "skutki" ciążowe - jak słoniki. Podobno to najcięższy czas, potem człowiek sie przyzwyczaja, brzuch opada, staniki nie gniotą.

Mi najbardziej przeszkadza to, że każda czynność zajmuje mi 2 razy więcej czasu niż kiedyś...
 
A mi się generalnie nic nie chce. I wykorzystuję to, a potem mam doła, że czegoś nie zrobiłam...A tak bym pospała, poleżała i ponudziła się...a jak mam taką możliwość to wynajduję sobie coś do pracy. Wczoraj odcięto mnie od prądu, wody i od 19 do 22:30 nie było tych przyjemności...i co tu robić...zamiast pójść spać postanowiłam posprzątać ;) I bądź tu człowiek mądry. ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry