reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

mnie energia rozpiera a jakoś siły nie mam... :(

podobno jak ja się urodziłam, to w Poznańskim Zoo była słonica Kinga, ciekawa jestem, czy jeszcze jest ??

Koga, wiesz coś o tym ? ;D
 
reklama
Zuzia24 pisze:
:(
jejku... jakiego dola mam dzisiaj :((
czuje sie gruba, nieatrakcyjna, pyzata i w ogole wszystko jest jakos nie tak :(
a w dodatku nie mieszcze sie juz prawie w nic :(
zaczynam miec przez to jakas obsesje ze moj maz oglada sie za innymi....
a wszystko chyba przez to ze bylismy wczoraj na imprezie u "nowych" znajomych mojego meza i jakos nie potrafilam sie tam dopasowac. kazdy stanu wolnego, bez zadnych zobowiazan i mialam wrazenie ze moj Andrzej czegos takiego im zazdrosci :((
chyba sie zaraz porycze :((
hej Zuzia! uszy do góry - ja też czasami czuję się ewenementem wśród naszych znajomych i najczęściej dziewczyny dają to trochę odczuć, wśród naszych znajomych są tylko trzy parki a reszta single z karierami, ale myśle że w głębi duszy połowa z nich nie miałaby nic przeciwko życiu we dwoje, czy we troje. Z wiekiem jednak wymagania rosną wobec ewentualnych kandydatów/kandydatek, trudniej też pozbyć się własnych uciążliwych przyzwyczajeń.
Ja mam na to sposób taki - lekki makijaż (choć raczej w ogóle się nie maluję ;)), dekolt - bo biuściki to teraz mamy ładne i uśmiech zadowolenia z życia na twarzy!
a co do męża, wybacz mu, każdemu mogą się przypomnieć czasy wolności i myśli o nich z nostalgią, ja też jak sobie przypomnę te czasy kiedy się szalało i imprezowało to mi za nimi tęskno, chociaż po głębszy przemyśleniu wcale nie chciałabym , żeby znowu wróciły ;) życie idzie do przodu, dla każdego etapu kończy się jego czas i kropka.
a! i atrakcyjność wynika przede wszystkim z własnego samopoczucia, więc uśmiech! nawet do złej gry ;)
 
kurcze, a ja gdzie nie pójde to kobitki głównie mi zazdroszczą - co widać jak diabli.

nie ma problemów z tym ż ejestem gruba, czy jakoś tak, bardziej przeszkadzami fakt że juz tak niewiele mogę, a wyjście do sklepu, to jak wycieczka na Śnieżkę.

może dlatego że poruszam się w środowisku ludzi koło 30 i tam już większość chciałaby, a czasami sie nie udaje lub "nie ma czasu"... jakoś moi znajomi mają prorodzinne nastawienia ;)

ale dziewczyny, to juz tylko 3 mieisace ;)

nie pojechałam do szkoły, nie daje rady i boję sie tak daleko od specjalistów...
 
Mi ostatnio koleżanka ze studiów powiedziała: "nie myśl, że Ci nie zazdroszczę". Ucieszyłam się!! ;D

Oni nam wszyscy zazdroszczą, nawet jeśli o tym nie wiedzą !!! :)
 
buziaczki dziewczyny!
zmęczona jestem jak koń - wysprzatałam dziś mieszkanie, już prawie ostatecznie na święta - wszystko slicznie wygląda, śieżo malowane :)

zrobiłam dziś maraton po sklepach, ceny łóżeczek, pościeli w sklepie powaliły mnie na kolana - przesadzają!!! ta sama pościel na allegro - nowa z drewexu kosztuje od 80zł, a w sklepie 180zł! komoda dla dziecka 1200zł - zgroza... chyba wszystko zamówię przez internet z allegro albo ze sklepów internetowych >:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry