reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

mój mądry mąż kupił wielką akrylową narzutę czy koc nie wiem co to grubą ładną ale cholera za 400 zł i to jeszcze do pralki mi się nie mieści trzeba ją czyścić chemicznie >:( >:( >:(
 
reklama
KingaP pisze:
Najnowsza ma tytuł :"Żaba". Byłam dziś w księgarni, ale nie kupiłam, bo kosztuje ponad 30 zł :( a u nas teraz inne wydatki. zgadnijcie jakie??

Za to nabyłam w kolejnej ciuchbudzie piękną narzutę na łóżko, Wełniana. Kosztowała 20 zł :) Piorę ją właśnie :)
Kinga! - nie drażnij mnie z tymi ciuchbudami bo nie ręczę za siebie ;)
ja nigdy nic nie mogę tam trafić!!!!!!!
a mam przyjaciółkę, która ma hopla na punkcie ciuchów i ciągle coś wyszpera szczęściara
 
koga! ale to są wyjątki. Nigdy tez nic nie umałam wyszperać. Teraz (i tamtym razem też) pomogła mi pani sprzedawczyni. Podgadałam ją i sama mi zaczęła pokazywać ;)
 
Koga, ja też latam z laskami po "pewexach" - obkupiłyśmy się w mega modne ciuchy, oryginalne, w ubiegłym roku kupiłam Big Stary za 12zł - w idealnym stanie
moja kolezanka non stop buszuje i kupuje ciuchy dwójce swoich dzieci - dzieciaki maja obłędne ciuchy, ja raz kupiłam NOWE body z metkami i to 4 sztuki, każda po 2zł!!!
szkoda, że teraz jestem unieruchomiona na cały miesiąc
 
Kochana, a przecież Twój Krzyś to złota rączka... Może mógłby zrobić Ci taki "wózeczek" na jedną nogę?? Wtedy mogłabyś buszować od rana do wieczora... :laugh: :laugh: :laugh:
 
ja co wejde do ciuchlandii to wychodze z poełna reklamówk aza 20 zł :)tak jak dzisiaj na przykłąd, osobno komis dla malucha - tam trochę drożej (Kinga polecam Ci ten komis na Witkiewicza, to koło mnie, a potem wpadaj do mnie ;) )

kolezanka moja zabroniła mi o tym mówić przy jej mężu - bo ona nie potrafi tak tanio się ubrać :)

nawet moja mama nauczyła sie wcjhodzić do tych sklepów i coś wybierać...
 
KingaP pisze:
Kochana, a przecież Twój Krzyś to złota rączka... Może mógłby zrobić Ci taki "wózeczek" na jedną nogę?? Wtedy mogłabyś buszować od rana do wieczora...  :laugh: :laugh: :laugh:

ta... on żałuje, że nie mam gipsu, i to specjalnie obciążonego żebym nie mogła wstawać ;)
rano zrobił mi śniadanie, zostawił koło łóżka, herbata w termosie, jakbym cholera inwalida I grupy była! do WC i tam musze przecież iść, więc po co te ceregiele! tylko basenu koło łóżka brakuje ;)
w szkole średniej zaparłam się i jeździłam autobusem 25km w jedną stronę do szkoły ;) gips miałam na całej nodze, mama rwała włosy, a ja przynajmniej nie miałam zaległości - to była klasa maturalna
 
Jezu!!! Osinka!! ja tak nienawidziłam swojej szkoły w klasie maturalnej, że gdybm miała tylko okazję nie być na lekcjach..... całe szczęście ten koszmar mam za sobą !!! uffff
 
KingaP pisze:
Jezu!!! Osinka!! ja tak nienawidziłam swojej szkoły w klasie maturalnej, że gdybm miała tylko okazję nie być na lekcjach..... całe szczęście ten koszmar mam za sobą !!! uffff
myślisz, że ja lubiłam matme?? ;) nudziło mi się w domu, potem juz nawet kuli nie brałam ze sobą ;) durnota ze mnie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry