reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Ja nieraz popadam zeskrajnosci w skrajność: przybita jestem i zrezygnowana a za czas jakiś w eufori, oczekiwaniu i radości..

też mam takie kłócie, czuje straszny nacisk na pochwe od środka, czasem aż bolesny i to juz od jakichś dwóch tygodni
to podobno główka się wstawia i lekarz mój stwierdził żę taki ucisk to bardzo dobry objaw
 
reklama
Witajcie!!! Ciągle 2 w1.
Kinga - czy to przypadkiem nie dziś jest TEN wielki DZIEŃ kiedy możesz wstać??
Nie wiem czy zuważyłyście ale jesteśmy "na szczycie" przyszłych mam - no no...
 
ten ucisk tez mam i to od 2 tyg.
maly wierci sie niesamowicieja ncoraz bardziej zmeczona i spiaca

najsmieszniejsze jest to ze w dzien chce rodzic a jak przyjdzie wieczor i pora spanka to bron bozee musze sie wyspac i rodzic zamiaru nie mam...............

iwosz podziwiam podziwiam 3 dni do terminu to ja bym juz w nerwach latala z niecierpliwosci ;)
 
Ja tez bym chciała rodzić w dzień.
Ale nie wiem, czy moje życzenia maja tu jakieś znaczenie ;D
Nastrój o dziwo dość dobry... choć wciąż senna...
 
a mi się wczoraj wieczorem zrobiło coś dziwnego, najpierw brzuch mi twardniał jak oszalały, potem zaczęło być mi duszno i słabo, a na koniec wylądowałam z klozetem w objęciach, jak skończyłam i się położyłam to mnie takie bóle jak na okres w krzyżu chwyciły tylko silniejsze aż się nieźle wystraszyłam.....ciąża może i nie choroba ale mnie ta końcówka wykończy

jeśli chodzi o porę rodzenia , to ja bardzo poproszę 22 00 ;), lubię wieczór, jest tsk kameralnie ;D ;D ;D
 
iwosz pisze:
Witajcie!!! Ciągle 2 w1.
Kinga - czy to przypadkiem nie dziś jest TEN wielki DZIEŃ kiedy możesz wstać??
Nie wiem czy zuważyłyście ale jesteśmy "na szczycie" przyszłych mam - no no...

Tak tak, to TEN dzień :D Aż jestem w szoku, że to już. Jutro do gina i zobaczymy co tam Karolka zarządzi.

Wczoraj wieczorem myslałam, że już zobaczę porodówkę...
Czułam się strasznie słaba, było mi niedobrze, skurcze łapały. Wzięłam ciepłą kapiel i przeszło :)
 
fionka pisze:
a mi się wczoraj wieczorem zrobiło coś dziwnego, najpierw brzuch mi twardniał jak oszalały, potem zaczęło być mi duszno i słabo, a na koniec wylądowałam z klozetem w objęciach, jak skończyłam i się położyłam to mnie takie bóle jak na okres w krzyżu chwyciły tylko silniejsze aż się nieźle wystraszyłam.....ciąża może i nie choroba ale mnie ta końcówka wykończy

jeśli chodzi o porę rodzenia , to ja bardzo poproszę 22 00 ;), lubię wieczór, jest tsk kameralnie ;D ;D ;D

fionka! organizm tak się oczyszcza przed porodem...
 
Ja chcę zapaść w spiączkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I obudzić się, no dobra, mogę na poród ;)
Od wczoraj mam tak wielką i obrzydliwą zgagę, że mam ochotę sobie gardło odciąć... :( Obojętne co zjem czy co wypiję. owszem przechodzi jak possam Rennie (które na marginesie mi nie smakuje :(), ale co z tego, jak jeśli za jakiś czas coś przełknę to zaczyna się od nowa? >:(
Od wczoraj wieczór też małe tak napiera na mój pęcherz i tak mnie ciągnie w dół, że w ogóle nie mogę się poruszać... :(
W nocy ani nie mogłam spać, ani siedzieć... Czego skutkiem jest obecne wspaniałe samopoczucie... I jeszcze Marcin chory...


Ale fajnie sobie tak ponarzekać! Od razu lepiej :D BabyBoom jest pod tym względem niezastąpione ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry