• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

a tak się bałam, że nie donoszę!!! Mordunku!! Siedzę przy kompie, za oknem słońce i sama nie wiem co robić, może okna sobie pomyję?

2 DNI!!! Faktycznie qurcze blade!!!
 
reklama
odszedł w sporej części...już niewiele go zostało i był zabarwiony krwią, ale zdaniem mojej ginki odchodzący czop wcale nie musi zwiastować porodu, podobno jednym kobietom odchodzi dopiero na sali porodowej zaś drugim nawet na 3 tygodnie przed urodzeniem dzidziusia...
 
KingaP pisze:
Ostatnio teściowa powiedziała mi: JUŻ PEWNIE CZAS NA CIEBIE, BO ZMIENIASZ SIE NA TWARZY... Więc jej powiedziałam, że już bliżej niż dalej... 39 tygodni za mną...

Mnie też tak powiedziała sąsiadka (choć ja nie widziałam u siebie żadnej różnicy)
... i za parę dni Martynka była na świecie ;D

 
witam po krotkiej przerwie!!
wrocilam z obserwacji w szpitalu. lezalam tam od niedzieli rano (w nocy mialam skurcze co 6 min. i myslalam ze sie zaczelo), podlaczyli mnie pod ktg ale nagle wszystko zaczynalo sie uspokajac (chyba to byl syndrom bialego fartucha :) ), rozwarcie na 2 cm, szyjka skrocona ale nie miekka, wody przezroczyste, tetno dziecka oki. ale dalej nic sie nie dzialo.
postanowili mnie potrzymac bo moze cos sie z tego wykluje... i tak sobie lezalam do wczoraj rano. nic sie nie powiekszylo wiec stwierdzili ze moge na akcje porodowa poczekac w domku. ale jedno mnie jeszcze zaskoczylo: okazalo sie ze termin mam na 22 marca!! bo mialam cos zle liczone, wiec dzisiaj dopiero powinnam urodzic :o
wiem tez ze lozysko jest w 3 stponiu, ilosc wod prawidlowa a dzidzia wazy ok. 3,5 kg i jest bardzo nisko osadzona glowka. czop odchodzi mi masakryczna iloscia od wczoraj to juz tak bardzo ( w sobote mialam pierwsze gluty)- a ja myslalam ze na tych uplawach sie skonczy... hehe :)
no narazie chyba tyle.
:D
 
mokkate pisze:
KingaP pisze:
Ostatnio teściowa powiedziała mi: JUŻ PEWNIE CZAS NA CIEBIE, BO ZMIENIASZ SIE NA TWARZY... Więc jej powiedziałam, że już bliżej niż dalej... 39 tygodni za mną...

Mnie też tak powiedziała sąsiadka (choć ja nie widziałam u siebie żadnej różnicy)
... i za parę dni Martynka była na świecie ;D

dzięki Mokkate! Pocieszyłaś mnie, bo mam dosłownie parę (2) dni do terminu...
A może moja Karolina znajdzie się w tych 5%, które rodzą się w terminie???
 
magdalenaB a ja byłam pewna,że już tulisz swoje maleństwo...a z tym terminem porodu to niezłe zamieszanie u ciebie...mi tego czopu też odchodzą masakryczne ilości...jestem ciekawa jak długo on będzie odchodził, bo mi odchodzi od dwóch dni...
 
reklama
MagdalenaB, i u mnie dziś ginka w szpitalu zmieniła datę porodu :-) Ale nie tak "drastycznie" jak Twoją. Bo okazało się, że przy jej ustalaniu, tym pierwszym, nie uwzględniono, że miałam cykle nie 28-dniowe, a 30-dniowe, więc jestem jak na razie 3 dni po terminie :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry