reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

cześć dziewczyny! zła jestem jak pies

wczoraj od 7 Agata wymiotowała non stop (wszystkim) do 11, dowiedziałam się o tym dopiero o 11 jak pojechałam na karmienie
zła byłam strasznie, bo uważam, że niania powinna do mnie zadzwonić i mi o tym powiedzieć. Po 11 już nie mogłam zarejestrować Agaty do lekarza, musiałam z nią jechać prywatnie, bo wymiotowała wszystkim, co przyjęła.

Lekarz nic nie stwierdził,nie było gorączki, biegunki, nie odwodniła się itp., uspokoiłam się, a dziś od rana 38,5 gorączka!!!

po 9 idę z Agatą do lekarza, już ją zarejestrowałam:no: ledwo odstawiłyśmy antybiotyk, a tu nawrót:wściekła/y:
 
reklama
Osinko - a może to np. grypa jelitowa..tak jest niestety że są wymioty i wysoka goraczka potem:-(oj ucałuj od Nas Agatke..biedniutka ..ale się dziecko wymeczy...a niania powinna Cie natychmiast zawiadomić
 
Osinka tak jak pisze karolka gorączka chyba może sie pojawić przy wymiotach w przypadku grypy jelitowej. Ale ciężko mi to określić bo ja nie miałam takiego przypadku ani sama ze sobą ani z Mateuszem
 
byłyśmy u lekarza i nic nie wiadomo :wściekła/y: na wszelki wypadek lekarka kazała dać antybiotyk (bactrim) a jutro przynieść badanie moczu - nie wiem co z tym antybiotykiem, wydaje mi się, że bez sensu - nie wiadomo co jej jest i od razu szprycować antybiotykiem??
czekałam w domu godzinę, Agatka nie zrobiła siusiu do woreczka, a w laboratorium babeczka czekała na mnie do 12, szkoda!
 
reklama
MAdzia, nie wiem, teraz to niania się nie przyzna nawet jakby coś dała :cool:

być może przekarmiła ją, bo w poniedziałek dała jej podwójną zupkę i Agata w samochodzie wymiotowała, może też dodatkowo ma podrażniony żołądek od antybiotyku, który w poniedziałek odstawiłam (na polecenie pediatry)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry