reklama

jak tam nasza waga??

Asiu to mnie pocieszylas, bo ja sie troszke zaczelam zamartwiac. Ale nawet jak spojrze na me jedzenie to wychodzi ze jem mniej niz przed ciaza, wiec mala zapewne rowno ssa me zapasy :-D . Jedyne co mnie bardziej martwi to jedzenie po ciazy...moja mama to schudla po porodzie i jak zaczela jesc normalnie to wtedy przytyla hohoho( bo juz nie bylo ucisku na zoladek ). Ale wierze ze sie przypilnuje i ze karmienie piersia mnie wyszczupli ;-)
 
reklama
ja jestem 11,5 kg na plusie i czuję się trochę wielorybowato :P. Również mam nadzieję, że uda mi się to zrzucić w miarę szybko po porodzie. Póki co to twarz mam jak księżyc w pełni :-D.
 
hehe ja podobnie jak ty Renik 18/20 kg na plusie (zalezy kto waży, ja czy lekarz) i czuje sie strasnie ocieżala, twarzy swojej nie poznaje, nie moge patrzec w lustro, rece mam grube jak baleron, nie mowiac juz o nogach, najzgrabniej to wyglada brzusio bo jest napiety i kształtny a nie obwisly i spuchniety jak np. tyłek :zawstydzona/y: a jak mi cos spdanie na podloge to mnie szlak trafia, bo sie trzeba schylic, a podniesc juz nie tak łatwo :baffled: byle juz urodzic...
 
tak ubrac spodnie i skarpetki to wyczyn!!
a przy zmywaniu naczyn musze stac bokiem bo takie wyciaganie rąk wywoluje bol w kregoslupie... ehh wogle stanie nad obiadem juz męczy, a jedzenie czegokolwiek to tak by nie zgniatac zoładka, najelpiej siedzac na podlodze, jak w chinskiej restauracji :happy:
 
To widze ze my wszystkie teraz mamy takie "stoliczki" przed soba do jedzenia, z ta roznica ze moja chce mi zawsze talerz przewrucic :-D , a co do stania nad zlewem lub gotowanie obiadku-wrrr to jest zmora dla kregoslupa :wściekła/y:
 
Wypisz wymaluj jakbym widziala siebie w waszych opisach...
do zakladania skarpetek i butow zatrudniam chlopa :-) bo sama nie daje rady sie schylac...

21 kg na plusie... jeszcze tylko dwa tygodnie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry