reklama

Jak U Was Ze Snem Maluszka?

moja po wczorajszej imprezie cieła komara do 9.30:szok: nie wiem czy to efekt emocji czy upojenia alkoholowo-tortowego:confused2:

my mamy przesrane z usypianiem w dzień, ledwo żywa ale nie uśnie, wiec 30minut krzyku bo przytulam (prawie na siłę)ja w łóżku i w końcu pada:no:
 
reklama
Dzisiaj byl absolutny spokoj, wyspalismy sie wszyscy chociaz tatus w drugim pokoju, ale za to mala cala noc ze mna spala - moze teraz z dnia na dzien bede ja po prostu troszke pozniej przenosic. Zastanawiam sie tez, czy nie jest jej troszke za twardo, boja mam taka fajna podusie z pierza - miekka ale plaska i uwielbiam ja bo tak fajnie sie w nia czlowiek wtula - widze, ze moje malenstwo tez tak lubi, moze powinnam jej przelozyc ta poduche do lozia?? Tylko na czym ja bede spac:sorry2:
 
Karoo, bardzo sie ciesze, ze w koncu udalo sie Wam wyspac, chociaz kosztem tego, ze nie mozecie z mezulkiem nacieszyc sie w nocy soba :-)
Co do poduszek to Sara tez sie lubi wtulic w moja, ale ja sie cholera boje, zeby sie nie przydusila :baffled: i jak ze mna spi to sprawdzam co chwile czy oddycha, bo ona spi caly czas juz na brzuchu z rekami wlozonymi pod poduszke (dokladnie tak jak ja :-) ) W lozeczku tez tak spi, ale jej poduszka jest ultracienka, wiec nie mam tych obaw.
A moze Jagodzianka po prostu chce Cie czuc blisko siebie, a poduszka pachnie Toba...dlatego tak sie w nia wtula...
 
u nas 4 dni mała zasypiła ok. 9.30 :szok::szok: i spała do rana a wczoraj jak tylko przyszłysmy do pokoju po kapieli to dostała takiej histerii ze nie szło jej uspokoic dopiero wspólnymi siłami z M. doszlismy z nia do porozumienia mam nadzije ze dzisiaj będzie spokojniej bo jestem z Żaba sama
 
kurcze moja mała dziś chyba miała straszne sny:no:śpi z nami nadal z nami, zauwazyłam że jak się w nocy przebudzi to przytuli się do mnie albo do K. i zaśnie a w łóżeczku by była awantura:baffled: a w nocy, bardzo się rzucała i nagle przez sen zaczeła mamrotac mamamamama i tak rozpaczliwie ze miałam ja obudzic ale przytuliłam ja a ta jak się nie przyssała to szok i po chwili spała juz spokojnie... czy moga mieć dzieci straszne sny?? przecież w ciągu dnia nic złego się jej nie dzieje aby odreagowywała to w nocy:confused:
 
Mada, u nas jest podobnie. Znowu ma gorsze noce i biore ja w nocy do siebie, to sie wtula i zasypia, ale i tak co jakis czas sie rozbudza i zaczyna jeczec albo plakac :baffled: Nie wiem skad sie to bierze...I w ogole zauwazylam jeszcze jedna rzecz, ktora mnie bardzo niepokoi - Sarze zdarza sie jak tam niespokojnie spi oddychac jakby miala taka "wewnetrzna" czkawke, nie potrafie tego opisac, cos takiego jak dziecko placze dlugo i sie zapowietrzy, wiecie o co mi chodzi? Co to moze byc? :confused:
 
I w ogole zauwazylam jeszcze jedna rzecz, ktora mnie bardzo niepokoi - Sarze zdarza sie jak tam niespokojnie spi oddychac jakby miala taka "wewnetrzna" czkawke, nie potrafie tego opisac, cos takiego jak dziecko placze dlugo i sie zapowietrzy, wiecie o co mi chodzi? Co to moze byc? :confused:

sandra - ja niestety nia mam pojęcia, czym to może być spowodowane... może inne dziewczyny będą w stanie ci coś podpowiedzieć... a od dawna sarka tak ma???

mada- leika kiedyś pisała,że w nocy umysł dziecka bardzo intensywnie pracuje, przetwarzając doświadczenia i emocje z poprzedniego dnia... może dlatego ami tak niespokojnie spała... mojej julce tez czasem się to zdarza
 
reklama
sandra - ja niestety nia mam pojęcia, czym to może być spowodowane... może inne dziewczyny będą w stanie ci coś podpowiedzieć... a od dawna sarka tak ma???
Nie wiem dokladnie od kiedy, ale zdarzylo sie jej to do tej pory z 3-4 razy. Szczegolnie po tym jak plakala przed zasnieciem, wiec wydaje mi sie, ze moze to byc spowodowane jakims takim zapowietrzeniem sie czy cos ... Nie mam pojecia...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry