banAna
Fanka BB :)
u nas wczoraj znowu porazka,spala ladnie od 19 do 23,a pozniej wstala. myslalam,ze glodna, bo chyba jak is kryzys laktacyjny mialam, i zagrzalam jej moje mleko w butli, ale cos malo wypila, za to bawila sie az 1 w nocy. ja juz padalam na pysk, w koncu o 1.15 zasnela, a po godz czy dwoch znowu zaczela sie wiercic, krecic, stekac, ja juz niewiem, co to, zeby czy co innego (caly dzien nie bylo kupy, dopiero rano walnela, a zwykle robi przed snem). dzis tez przed zasnieciem cuda na kiju i w koncu dostala viburcol, bo caly dzien gryzla mnie i siebie. mnie gryzla jak pobadnie, rozdziawiala paszcze i nie patrzyla czy to nos, broda, policzek, gdzie tylko udalo jej sie szczeki zacisnac. a palca pogryzla mi az do krwi :/