martolinka
Mama i nie tylko :-)
może to komuś wyda się dziwne , ale na palcach jednej ręki mogę policzyć noce , które mały z nami przespał. Nie lubię spać z dzieckiem. Muszę mieć miejsce i dostęp do M;-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jednak jak już napisałam ktoś może nie rozumieć mojej niechęci do spania z dzieckiem
co w moim przypadku jest rzadkością, bo wszystko słyszę.. a z drugiej chciałam wreszcie mieć męża dla siebie. Udało mi się częściowo ;-)

Teraz się strasznie nie wysypiam, i uważam że moje dzieci powinny mieć swoje wygodne, przestronne lóżeczka a nie gnieść się z nami, ale... no właśnie ale. Pewnie byłoby łatwiej gdyby Julek się nie budził tak często, ba jak zaśnie ok 21 to go zanoszę do łóżeczka, potem przeważnie się budzi ok 23-24 więc go przytulam, głaszczę i zasypia. Ale jak już w nocy się obudzi ok 2-3 to Ł już oczywiście nie poświęci tych 10 minut na przytulanie i głaskanie tylko go przynosi do nas. Ja nie słyszę tej jego pobudki niestety. Mówię mu ciągle żeby mnie budził to pójde do niego, ale do tego faceta to chyba trzeba młotkiem

A dziecko jest nasze taaak, dopóki się nie hajtnie ;-) I co z tego że będzie wpadać raz na tydzień na obiad (jak dobrze pójdzie) jak w resztę dni matka będzie siedzieć sama.
ja się też tego strasznie bałam, ba, boję - choć już chyba naszym dzieciom to nie grozi.