Przepraszam ze nie pisałam ale mam młyn okropny a to dlatego ze od 23 czerwca jestesmy wszyscy w domu

Jezu czuje sie jak robot a wygladam jak miotła
Mikołaj juz powoli przyzwyczaił sie do nowej sytuacji i napady zazdrości minęły mamy nadzieje ze bezpowrotnie
Starsze dzieci wyjechały na wakacje wiec jestem sama z maluchami.
Badał Jeremka okulista w odstepie dwóch tygodni i nic nie wybadał czyli jest bardzo dobrze.... Ogólnie lekarze sa zadowoleni ... Mały wczoraj był ważony i wazy 2790 wypada na ok 50 centylu wiec jest dobrze
Jedyne co mnie niepokoi to jego oczka ... czasem spojzy tak jak by miał syndrom zachodzącego słonca .... powiem ze czasem często.... niepokoi mnie to bardzo.... sprawdzam mu raz w tygodniu rozmiar główki , kontroluje ciemiączko ... z jego napięciem miesniowym tez nie jest źle .... po wypisie ze szpitala miał bardzo widoczna asymetrie noworodkowa a jak go kładłam na brzuszku to czasem tak sie naprężał ze mało nie przewrócił by sie z powrotem na plecki... teraz jest juz lepiej.... nie ma zacisnietych piastek a i stópki tez wygladaja dobrze ...
Lekarz mnie delikatnie mówiąc wysmiał .... powiedział ze takie kontrolne badanie bedzie miał robione pierwszego wrzesnia w klinice ... teraz jest za mały ... Dzis ma 37 tygodni +6 dni ( data korygowana )
A ja sie i tak martwie ze cos przeocze albo na cos bedzie juz za późno...
Teraz nasza ulubiona pani doktor z londynu -neurolog dzieciecy jest na urlopie i do polskiej kliniki wróci we wrzesniu , wiec tak czy siak musze czekac...
Dziewczyny czy któras z was zauwazyła u maluszka takie oczka???
Jeremi nie miał wylewów , dwa razy miał robiony scan główki i było ok...a moze naprawde panikuje
