reklama

Kącik małego alergika

reklama
Wydaje mi się, że jest lepiej. Jest drobną wysypka na brzuszku i raczkach. Najgorsze są rączki. Najbardziej suche ale teraz nie jest tak źle.
Na policzkach pa tylko że 2-3 pryszczyki ale to od urodzenia. Ani mniej ich ani więcej
 
No u nas najgorzej było brzuch plecy. Trochę na raczkach. Jak zaczelam tak kapac i kremowac przestało sie to powiekszac. A ze jest upał to na noc posmarowalam raz mascia ze sterydem żeby podgoic te miejsca. I od jakis 3 dni jest tam tylko sucha skóra. Zostala tylko lekka kaszka na raczkach ale ich nie chce sterydem smarowac wiec same musza sie dogoic i czasem w tym upale robi sie pod szyja czerwone ale smaruje tym lotio na osuszanie ran i wraca do normalnosci. Diete trzymałam do wczoraj. W zasadzie jakos przez zapomnienie zjadłam jak by takie ciasto z drożdży mleka jaj masla i mąki. Czyli mieszanka wybuchowa i do teraz jeszcze nie widze zadnych zmian. Coraz bardziej przekonuje mnie opinia dermatolog ze to nie alergia pokarmowa.... Jak do wieczoraw nic nie wyjdzie zjem żółto jaja i tak codzinnie cos przetestuje.
 
U Laury tylko sucha skóra. Nie było aż takich problemów z ranami. Bardziej o ulewaniem mi chodzi.
KAMAG u Laury zmiany wychodzą na 3 dzień dopiero. Wiec lepiej ostrożnie. Oczywiście trzeba próbować, bo może organizm już bardziej dojrzał.
Wiem, że jeszcze polecają podawać codziennie probiotyk żeby uszczelnic jelitka, aby alergeny tak łatwo nie przewijały do organizmu
 
Kamag, mieszanka rzeczywiście mocna. Życzę Wam, żeby się okazało, że to nie alergia jednak. Ale poczekałabym trochę dłużej na ewentualne objawy przed wprowadzeniem kolejnych produktów.
U mnie jutro wielki dzień, jem 1/4 pkasterka żółtego sera! Pierwszy raz od ponad 3 miesięcy...
Kamag, co to za lotio pod szyjkę?
Marika, dobrze że ze skórą lepiej :-)
 
Ze skóra lepiej ale wysypka jest, po emolientach jest gorzej.
Poza tym dziś zwymiotowala. Wczoraj zjadłam kapusniaku z kiszonego kapusty i wypilam swojski sok porzeczkowy.
Noc z bardzo częstymi pobudkami a ostatecznie po 6 i w koło marudzenie. Chyba zostanę przy kleikach ryzowych i wodzie.
Mnie te ulewaniem bardziej martwi niż wysypki. Z tego co widziałam alergiczne dzieci po zjedzeniu przez mamę alergenu to u niej to jest nic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry