Kamag, powiem Ci tak, mnie pediatra powiedziała tylko o mleku (ale we wszelkiej postaci), inna, że z jajek tylko białka odstawić, położona, że jajka w ogóle... W miarę jak alergia mimo tego nie ustępowała ja sama eliminowałam kolejne alergeny. I doszłam do momentu, gdzie prawie nic nie jem... Tak też nie można... Tym bardziej, że jak wyżej dziewczyny pisały - uczulać może wszystko. Co prawda z Szymonem jest lepiej, ale nie idealnie. W pon. mamy alergolog, zobaczymy...
Długo zwlekałam z alergologiem, teraz myślę, że bez sensu... Fakt, że chciałam pójść do najlepszego, więc i szukanie trochę trwało. Finalnie i tak nie idę do numeru 1 na mojej liście, zaczynam o numeru 2.
Tak więc ja teraz, mądrzejsza o parę tygodni doświadczenia, uważam, że alergolog... Inna sprawa, że o dobrego trudno. Zatem życzę, żeby u Was nie to był jakiś nietypowy przypadek.
Marika, u nas ciemieniucha tak się zsczynała, takie łuszczenie na czubku głowy właśnie.