reklama

Kącik małego smakosza

a moja kleik je tylko do butli przed snem i daje 1,5 miarki na 150. Nie daje wiecej poniewaz moja je w ciagu dnia dwa razy kaszke z butelki jedna glutenowa a jedna bezglutenowa..
A tak to ciekawa jest czy mleko 2 jest gesniejsze od 1 jedynki? wiem tylko ze tłusciejsze. No coz moja to juz i tak ma zdrowe poliki. Mnie idzie w brzuch w córce w poliki tez bym tak wolała ;-)
 
reklama
Chciałam się zapytać dziewczyn, które dają kaszki mleczne z butli- dodajecie do nich jeszcze mleczka czy nie? Dzisiaj otworzyłam pierwszą taką kaszkę. Z łyżeczką nie mam problemu, bo w zasadzie wychodzi wg przepisu (rano na śniadanko daję gęste). Gorzej gdybym chciała zrobić z kaszką wieczorną butlę, co wtedy? Jeśli zrobię rzadszą kaszkę, to też będzie w niej mniej mleczka.
 
Chciałam się zapytać dziewczyn, które dają kaszki mleczne z butli- dodajecie do nich jeszcze mleczka czy nie? Dzisiaj otworzyłam pierwszą taką kaszkę. Z łyżeczką nie mam problemu, bo w zasadzie wychodzi wg przepisu (rano na śniadanko daję gęste). Gorzej gdybym chciała zrobić z kaszką wieczorną butlę, co wtedy? Jeśli zrobię rzadszą kaszkę, to też będzie w niej mniej mleczka.

Ja mam 2 rodzaje kaszek - takie juz na mm i takie, ktore dodajesz do mm. Ta dodawana do mleka moim zdaniem lepsza, bo np. robie 150 mm i daje tyle kaszki, ile chce (zeby np. nie bylo zbyt geste). Dajmy na to na 150 mm jest zalacanych 3 lyzki stolowe, a ja daje 2 (tez jest geste) i wtedy Pawel bez problemu wypija z butli.
 
Zgadzam się z Onesmile, te bezmleczne dają większe pole manewru i same możemy decydować ile czego. Poza tym różne mleka dodają i nie wiadomo czy ono właśnie przypasuje naszemu maluchowi. Np. Nestle kaszki są robione na mleku Nan, jeśli się takie daje to ok, ale jak się daje inne to reakcja na taką kaszkę może być różna.
 
Mamy, które podają już kaszki, kleiki i deserki, jaki macie schemat jedzenia w ciągu dnia?

Ja wprowadziłam już kleik i deserki ale chciałabym, żeby był taki schemat codzienny o danych godzinach jakie jedzonko. Kaszka na śniadanie, kleik na kolacje, albo na odwrót? a gdzie deserki?:) Heeeeelp! Jestem średnio zorganizowana :/
 
Monimoni, gdzieś czytałam, że obiadek powinien być między godziną 11, a 14. Nam akurat na styk 11 wypada.
Do pierwszej porannej butli daję kaszkę, następne karmienie to obiadek + mleko. Jakieś 2 godziny po tym daję deserek, a potem już jadę na samym mleku. My idziemy planem 4 godzinnym.
Czyli 7:00 mleko z kaszką
11:00 obiadek + mleko
13:00 deserek
15:00 mleko
19:00 mleko
23:00 przez sen mleko
 
Zgadzam się z Onesmile, te bezmleczne dają większe pole manewru i same możemy decydować ile czego. Poza tym różne mleka dodają i nie wiadomo czy ono właśnie przypasuje naszemu maluchowi. Np. Nestle kaszki są robione na mleku Nan, jeśli się takie daje to ok, ale jak się daje inne to reakcja na taką kaszkę może być różna.

Ja akurat dokarmiam Nan-em, więc nie obawiam się reakcji na kaszkę. Gorzej z tą ilością do butli. No nic, pobiegnę dzisiaj po kolejną bezmleczną, bo z powodu puszek nakupiłam pełno kaszek, ale mlecznych.

monimoni my nie mamy dokładnie określonych godzin, ale mniej więcej jemy tak:
9:00- gęsta kaszka łyżeczką
12:00- zupka + deserek, dopchnięte mm lub poprzedzone cycusiem
15:00-16:00- mleczko (pierś + mm)
19:00- mm z butli zagęszczone kaszką
23:00- pierś
4:00- pierś
6:00- pierś
Te 3 ostatnie karmienia wypadają bardzo różnie, ale zwykle wychodzą 3 albo 4 na noc. W południe też jest różnie. Wszystko zależy od spania. Generalnie mam problem, bo karmienia wypadają przed spaniem a młody wtedy nie uznaje ani piersi ani łyżeczki. Jest zbyt zmęczony by jeść a jeśli nie zje, to krócej śpi. Błędne koło. Dzisiaj spróbowałam mu dać trochę mm przed spaniem i zobaczymy jak to będzie. Może jak już całkiem przejdziemy na mm, to wszystko się unormuje.
 
monimoni u nas wygląda to tak:
7:30 - mleczko ( zamierzam wprowadzić w to miejsce kaszkę)
11:00 - mleczko
14:30- obiadek ( 1/2słoiczka warzywnego +1/2 słoiczka deserku) + woda albo herbatka
16:30/17:00 ( w zależności ile Łukasz wytrzyma na obiadku) - mleko
po 20 - ostatnie mleko z kleikiem

albo jeszcze mamy taki schemat:
7:30 - mleczko
11:00 - mleczko
14:30- obiadek ( cały słoiczek warzywny + soczek)
15:30- z pół słoiczka deserku albo mniej
17:00 - mleko
po 20 - ostatnie mleko z kleikiem ( tutaj daję więcej mleka bo 180ml do tego 2 miarki tego kleiku)
 
ja na razie wprowadzilam kleik do wieczornego mleczka i zaczynamy ze sloiczkami-chociaz jabluszko nie spotkalo sie z entuzjastycznym przyjeciem:)
ale jak juz bedzsiemy na etapie obiadkow i kaszek, to planuje taki schemat jak u malej mi:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry