• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

Jak tak Was czytam, to sie chwilami zalamuje, bo Pawel nie ma ZADNYCH okreslonych por jedzenia :-( Je baaardzo roznie, w zaleznosci od tego, kiedy sie obudzi rano, ile ma nocnych pobudek i czy ogolnie jest w nastroju na jedzenie. O regularnosci mozna zapomniec. Ma dni, kiedy je co 3-4 godziny (tak, jak wczoraj), oraz takie jak dzis, czy poniedzialek, kiedy prawie w ogole nie chce jesc i raz na pare godzin sciagnie sobie 70tke, dla swietego (chyba tylko mojego) spokoju...
 
reklama
Mała_mi - Twój 2 schemat mi najbardziej pasuje:) Bardzo dziękuję! :*
Nie ma za co Kochana!:-)

Ja właśnie lada dzień wprowadzę tą kaszkę na śniadanko i jak na razie pozostanę przy takim schemacie. Chciałam na razie wyeliminować jeden posiłek mleczny i się chyba udało, bo mały potrafi 2-2,5h wytrzymać na samym obiadku.
 
ja też miałam wcześniej rozdzielony obiad i deserek ale nie chciało mi się dwa razy prać :-p więc połączyłam w jeden posiłek ;-)

Onesmile - oj współczuje, pewnie cieżko cokolwiek zaplanować bo nigdy nie wiadomo kiedy Pawełek będzie jadł..a może spróbować dawać mu o stałych porach, może by się przyzwyczaił - próbowałaś mu narzucić jakieś godziny?
 
młody narazie wciąga 150ml to chyba bede dawac pierw jedną a później 1,5 chyba. a czekałaś do 4 miesiąca?

Też na Nutramigenie jesteśmy. Ja czekałam do ukończenia 4 miesięcy. Dawałam najpierw 1 miarkę klieku kukurydzianego na 150 ml. Teraz też daje 1-1,5miarki do nocnej butli. Jeśli o słoiczki chodzi do najpierw dawała samo jabłko - 8dni odczekałam i potem zaczęłam dawać jabłko +marchew - lipa bo zatkało małego. Wróciłam z powrotem do samego jabłka. Potem poszło jabłko+dynia - ok. I teraz mały je od kilku dni dynia+ziemniak - też ok. Ale jabłko na razie odstawiliśmy,bo podejrzewam że może małego uczulać - obserwuje. Za to wczoraj dałąm mu troszkę gruszki na deserek - smakowała ale co do reakcji to nie mogę się jeszcze wypowiedzieć. Najlepiej chyba wprowadzać powoli, sporo odczekiwać i tak żeby na raz był tylko 1 nowy składnik - wtedy łatwiej dojść co nie pasuje jeśli będzie uczulenie.

Monimoni -u nas tak to wygląda:
8:00 - mm
11:00 - mm
13:30-14:00 - pół słoiczka warzyw + herbatka + troszkę deserku
17:00 - mm
20:00 mm
24:00 - mm +1 -1,5miarki kleiku kukurydzianego.

Godziny są orientacyjne. Wczęsniej robiłam tak że o 11:00 dawałak owocki + 90ml mm, a o 14:00 warzywa + 60-90ml mm, ale teraz zmieniłam żeby 1 posiłek był całkiem bezmleczny,a tak to się mały nie najadał.
 
Ostatnia edycja:
Natolinko ja też dopiero zaczynam cokolwiek wprowadzać. Dzisiaj pierwszy raz dostanie jabłuszko. A co robić w wypadku uczulenia ? Jak będzie jakaś wysypka itp ?
 
ja też miałam wcześniej rozdzielony obiad i deserek ale nie chciało mi się dwa razy prać :-p więc połączyłam w jeden posiłek ;-)

Onesmile - oj współczuje, pewnie cieżko cokolwiek zaplanować bo nigdy nie wiadomo kiedy Pawełek będzie jadł..a może spróbować dawać mu o stałych porach, może by się przyzwyczaił - próbowałaś mu narzucić jakieś godziny?

Zaplanowac z Pawelkiem? Nic z tego :-( Probowalam juz chyba z milion razy, ale On jak jest glodny to je, a jak nie, to nie i koniec...Co do ilosci, to tez kompletna rozpie**ucha. Raz zje 150, drugi raz 50...a potem 100, a jeszcze pozniej 80...
Nie wiem, nie umiem tego u Niego zmienic. Przeciez nie bede Mu na sile wciskac jedzenia?
 
no to faktycznie ciężko. na siłe nie ma sensu bo tylko się jeszcze bardziej zdenerwuje i on i Ty. W sumie to już duży chłopczyk więc powinno się już mu samo uregulowac. Tak sobie myśle i mysle, a może spróbować np. dać mu co trzy godziny flaszkę. Nawet niech siorbnie trochę, to nic. Zacząć od pełnego posiłku i przetrzymać 3 godz. Jak w między czasie będzie głodny to spróbować wodę albo troszkę rozwodnionego MM....żeby się maluszek przyzwyczaił do regularności, bo to mamusia rządzi a nie on
wiem że łatwo sie pisze a trudniej zrobić ale szkoda mi ze tak sie męczycie i trzeba by było coś z tym zrobić żeby i Wam i jemu też było łatwiej..
 
maga witaj! w końcu! :-) a co do pytania to jak coś będzie uczulać to nie odajesz więcej i zapamiętujesz co, a kiedy się próbuje na nowo to nie wiem
 
reklama
no to faktycznie ciężko. na siłe nie ma sensu bo tylko się jeszcze bardziej zdenerwuje i on i Ty. W sumie to już duży chłopczyk więc powinno się już mu samo uregulowac. Tak sobie myśle i mysle, a może spróbować np. dać mu co trzy godziny flaszkę. Nawet niech siorbnie trochę, to nic. Zacząć od pełnego posiłku i przetrzymać 3 godz. Jak w między czasie będzie głodny to spróbować wodę albo troszkę rozwodnionego MM....żeby się maluszek przyzwyczaił do regularności, bo to mamusia rządzi a nie on
wiem że łatwo sie pisze a trudniej zrobić ale szkoda mi ze tak sie męczycie i trzeba by było coś z tym zrobić żeby i Wam i jemu też było łatwiej..


Probowalam dawac co 3 godziny, dawalam tez herbatke zamiast butli (nie da sie skubany oszukac), ale to po prostu nie dziala. Je wtedy, kiedy jest glodny i juz. Ma w dooopie, ze matka chce porzadzic :-)
P.S. Jak wcisnelam prawie na sile butle w poniedzialek, to wszystko zwrocil, wiec chyba nie ma sensu kombinowac na sile...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry