Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tylko,że z owockami bardziej trzeba uważać,łatwiej uczulają.Moje typy na początek (do jedzenia) to jabłka,gruszki,jagódki,śliwki.Z brzoskwiniami będę ostrożna,a na banany to nie wiem,kiedy sie odważę...Aha,jabłko z dynią chyba też będzie ok.To tyle,co juz mam kupione...musze jeszcze sie rozejrzeć w tych deserkach,bo prawdę mówiąc ,więkcej uwagi poświęcałam wyszukiwaniu prostych obiadków.No,dużo tego nie ma...Uuuuu, Happybeti to rozpoczynajcie owocowe szaleństwa :-)
Nie bój nic, deserków to jest większy wybór niż obiadków więc będziesz miała w czym przebierać.
No,ja mam nadzieje,że z czasem jakoś sie u niej unormuje,a przynajmniej będę wiedziała,co konkretnie uczula.A co do doprawiania,to jak gotowało sie kiedys samemu zupki niemowlętom,to doprawiało sie odrobiną soli i cukru.Moje chłopaki chętnie je jadły.Robiłam z prostych warzywek,np.marchewka,ziemnaczek,pietruszka,na masełku z odrobiną kaszki manny,stopniowo rozszerzając asortyment warzyw.Co prwada mieszkałam na wsi i warzywka były naprawdę "eko ",bo miałam ogródek.happybeti pocieszę cię, że mam koleżankę, która z powodu swojej córci przez pół roku żyła bodajże na marchewce, ziemniakach i ryżu. Młoda prawie na wszystko była uczulona i miała niesamowite kolki. W międzyczasie układ pokarmowy dziecka dojrzał. Gdy ostrożnie zaczęła wprowadzanie pokarmów, okazało się, że z niczym nie ma problemu. W tej chwili ma zdrową dziewczynkę, która nie wie co to alergia. Może twojemu maluszkowi alergia chociaż częściowo minie i nie będziesz miała większych problemów z wprowadzanym jedzonkiem.
Witaj w klubie. Mój też lubi owoce a warzywa są fuj. Wciskam po trochu prawie na siłę, licząc, że się przyzwyczai. Póki co efekty są zerowe. Jutro spróbuję mu jakoś doprawić to jedzonko. Może wtedy lepiej zje. Innych pomysłów brak.
No,do marca juz blisko.Ja wiem,ze boisz sie,żeby synkowi czegoś nie brakowało,ale myślę,że chyba lekarz wie,co robi?Widzisz,nasz też nie kazał nic dawac,te soczki i owoce to ,tak jak pisałam,na polizanie bardziej niz jako normalne jedzenie.happybetti to widzisz, ja i tak będę za wszystkimi daleko w tyle, bo nasz alergolog podejmie decyzję co dalej dopiero na początku marca, a na razie samo mleko
Popłakała sie tylko na brokułach i dyni z ziemniakiem aha i ryz z warzywami i indykiem.