reklama

Kącik małego smakosza

Mała mi my akurat na bebiko. Dodaję kaszkę z bobovity do deserku i jest wszystko ok. Spróbuj mała ilość myśle że będzie ok. Poza tym my przechodziłyśmy z bebilonu na bebiko - te dwa mleka mają niemal identyczny skład więc mysle że nawet jakby kaszka była na bebiko to nie powinno sie nic dziać
Ja w ogóle zamierzam przejść za jakiś czas z Bebilonu na Bebiko. Mój nie jest alergikiem tak więc mam nadzieję,że tak jak dotychczas przyjmie nowy smaczek dobrze.
Tylko nie wiem czy może podać taką kaszkę bezsmakową najpierw czy może owocową?
 
reklama
Dawałaś mu w ogóle jakieś kaszki? Są w ogóle mleczne bezsmakowe?
Ja zaczęłam od zagęszczania mleka kleikami, potem kaszki ryżowe owocowe (dodawałam do swojego mleka) a ostatnio kupiłam mleczne owocowe. Nawet nie zwracałam szczególnej uwagi na firmę. Jeżeli Łukaszek nie jest alergikiem, to nic mu nie powinno być.
 
Ja w ogóle zamierzam przejść za jakiś czas z Bebilonu na Bebiko. Mój nie jest alergikiem tak więc mam nadzieję,że tak jak dotychczas przyjmie nowy smaczek dobrze.
Tylko nie wiem czy może podać taką kaszkę bezsmakową najpierw czy może owocową?

ja uważam że nie ma sie co spieszyć i zaczęłam od bezsmakowej - chciałam żeby mała miała łagodne przejście. jak sie skończy ta to zaczniemy się bawić w smakowe ;-)
 
my mamy tą mleczno - ryżową :tak: ja do deserku robię gęstą więc łyżeczka idzie w ruch. Jak masz dużo czasu i ochotę to możesz spróbować małego nakarmić łyżeczką. Ale jeśli zależy Ci na czasie a mały nie bardzo kuma łyżeczkę to butla. Choć chyba u Ciebie nie ma problemów z jedzeniem więc ja bym na Twoim miejscu spróbowała podać kaszkę łyżeczką ;-)może Łukaszkowi sie spodoba :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
Mleczną daję tylko rano łyżeczką. Do butli z mm dodaję samą ryżową. Myślałam o tej mlecznej, ale nie wiadomo jakie zrobić proporcje do picia, żeby nie było za gęste a zarazem, żeby było tam wystarczajaco dużo mleczka. Pytałam innych dziewczyn jak robią i właśnie tak mi napisały.
 
Spróbuję podać na pierwszy raz łyżeczką i to taką bez samakową- już zapisałam do listy zakupów :D . Zobaczymy czy Łukaszowi się to spodoba. Fajnie jak maluszek je mi łyżeczką, tylko że on tak macha tymi rękoma, dupkę podnosi na tym leżaczku że cały aż się przemieszcza i ja czasami zamiast celnąć mu łyżeczką do buźki to celnę w policzek i jest potem upaćkany. Dupa blada!
 
Ja do karmienia przypinam młodego pasami (też mi wierzga tyłeczkiem, ześlizgując się coraz niżej) i lekko kładę. Wtedy jest mi wygodniej a mały też sprawniej je niż siedząc.
Żeby mi tak nie machał łapkami, czasami wręczam mu drugą łyżeczkę. Niekiedy na chwilę pomaga.
 
he, he ja moją też przypinam ale to niewiele daje. Ona tak sie cieszy na widok łyżeczki że sie cała trzęsie, macha łapkami, podnosi pupcie normalnie komedia :-D no i tak lubi obiadki że zjada też to co jest na śliniaku usilnie wpychając go sobie do buziaka podczas jedzenia :laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry