• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

reklama
A ja się chciałam pochwalić że mój tato załatwił nam KRÓLIKA. Mamy go już pokawałkowanego na porcje i teraz będzie można gotować małemu :)

Mój mąż też załatwił królika dla małego ale jeszcze żyje :-):-D Jakoś mężulkowi nie chce się zabijać woli mu marchewkę podrzucać :-D Jak sobie pomyśle że ja będę musiała z nim coś robić to mnie aż na wymioty zbiera... Za chiny nie zjem królika, nie dlatego że niedobry tylko jakis uraz mam i nie zjem :eek: Ale mały dostał już ze słoiczka królika z ziemniaczkami i wsuwał. Wogóle z moim talentem kulinarnym to ciężko widzę to moje gotowanie dla małego :-D

Ja tak jak natalion... Lekarka zabroniła kaszek i kleików coby "małego" nie tuczyć :-) Ale za to obiadki wsuwa ładnie, raczej wszystko mu smakuje, gorzej z owocami :eek: Jak mu zasmakuje (czytaj: jest słodkie) to zje bo inaczej to pluje... A soczków wogóle nie chce mi pić :confused2:
 
reklama
Mila dziwisz się w końcu to chłop i woli konkrety:) Ja dziś pewnie znowu będę gotować zapas, bo w lodówce został jeden słoiczek warzywny. Tylko muszę rozmrozić cielęcinkę bo w weekend zapomniałam idyczka zakupić. A i widziałam też królika, tylko nei zapytałam ile kosztuje hmmm.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry