reklama

Kącik małego smakosza

Nat,z Babydream jest fajna dynia z kurczakiem:tak:- duży słoiczek i tanio,bo te z Hippa to faktycznie drogawo,jakby tak chciec cały czas na nich "jechać".To risotto po 7 mcu tez dawałam i Amelce smakowało.A kiedyś kupiłam nawet słoiczek po 11 mcu- juz nie pamiętam dokładnie,co to było,na pewno ryż z jakimś mięskiem i fasolka szparagowa i tez dała radę- szczerze mówiąc,to jak dla mnie,to jak na roczne dziecko,to strasznie mocno rozdrobniony,więc może Piotrusiowi też przypasuje,bo składniki,z tego,co pamiętam,to były chyba ok.Ja wczoraj zaszalałam znów w kuchni i ugotowałam ryż z cukinią,brokułami,korzeniem pietruszki ,pokrojonym w kosteczkę pomidorem,porem i drobno posiekana natka pietruszki.Do tego po ugotowaniu dodałam posiekany koperek,mięsko z kurczaka i dwie łyżki jogurtu naturalnego.A że jakieś rzadkie mi wyszło,za dużo wody było,to jeszcze zagęściłam 2 miarkami kleiku kukurydzianego:-D.Wyszło tego 1,5 litra w garnku,więc mam zapas obiadków razem z tymi przedwczorajszymi na kilka dni.no i zajadała,a to najważniejsze:tak:
A tak się wyżywam kulinarnie na Amelki obiadkach,bo nie chce mi sie dla siebie gotować;-)- zakupiłam na rynku warzywka,bo tak się do mnie uśmiechały;-),takie piekne i kolorowe na tym straganie,a teraz leżą i czekaja na natchnienie...Ale chyba dziś wreszcie zrobię sobie młodą kapustkę a'la mój tato:tak::-)- będzie zdrowo i dietetycznie:-p-zawsze to lepiej,niż jeść jakieś dziwne rzeczy typu ciastka czy chrupki "w przelocie":zawstydzona/y:.
 
reklama
Je robie ekspozycje tak jak mala_mi napisała pierwsze 2 miechy 2-3 g/100ml kolejne 2 miechy 6g/100ml a potem luz bo ja mam celiakie czyli nietolerancje glutenu i jak sobie pomysle że moje dziecko miałoby nie jeść pierogów ruskich czy naleśników to łeee...

Talenty kulinarne sie tu ujawnaiają. Ja osobiscie bardzo lubię stronke grysik.com tylko to już dla starszych dzieci ale fajne przepisy.
 
moje dziecko nadal nie chce jeść moich obiadków:-( No nic...nazbieralam 10 pustych słoiczków,pogotuję troche normalnych i kilka takich wedlug słoiczków.Zobacze co tam jest w niektórych słoiczkach,które mu smakują i na takiej bazie zrobię.Jak nie będzie chciał to trudno,będę wiedzieć że przynajmniej próbowałam,najwyżej będę bankrutr :-/
 
Lolisza od urodzenia na to chorujesz? u mnie jak byłam mała też to stwierdzono ale z tego wyrosłam. Choć słyszałam, że to podobno nie uleczalna choroba więc sama nie wiem. W każdym razie byłam długo długo na diecie bezglutenowej, jak miałam 6 mcy to chcieli mi biopsję robić jelita ale moja mama się nie zgodziła na ten zabieg. Do dziś nie wiem dlaczego, jakoś nie jest bardzo rozmowna w tym temacie.
 
Kania, nie od urodzenia, tzn objawy zaczęły się jak miałam ok 1,5 roku, najpierw miałam diete eliminacyjną czyli nic z produktów glutenowych potem miałam biopsje jelita, która potwierdziła celiakie. Jest to faktycznie choroba na całe życie, mój lek mówi że w glutenie są specyficzne białka które nie są tolerowane ale badania wykazały że można organizm do tego przyzwyczaić małymi dawkami glutenu i w ten sposób uniknąć celiakii. U mnie to był wg niego błąd żywieniowy który wtedy był notorycznie popełniany, czyli bułeczka, skórka chleba, bułeczka moczona w mleku itd dawane niemowlakom.

Czarodziejka mój Franek tez początkowo olewał moje obiadki a teraz zajada, zupek to po 2 chochelki zjada... :) Próbuj co jakiś czas, ich konsystencja jest inna niż tych słoikowych i dlatego początki są trudne.
Hitem jest rosołek na gołębiu (mamy wsiowe pewniaki od pradziadka) z kaszką kukurydzianą, marcheweczką i odrobiną masełka. A dziś robimy risotto z brokułem i łososiem.
 
Biszkopty bezglutenowe
2 jajka, pół szklanki cukru, pół szklanki mąki kukurydzianej, pół szklanki mąki ziemniaczanej
Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodawać stopniowo mąki. Na papierze do pieczenia formować łyżeczką biszkopty pozostawiając odstępy, bo ciasto rozlewa się. Piec 6-7 minut w 180 st. C. Z tej porcji wychodzi ok. 40 biszkoptów o średnicy 4-5 cm.
 
coś na słodko:

Twarożek z herbatnikiem (od 6 miesiąca)
Składniki:
1/2 opakowania serka homogenizowanego,
10 g herbatników (albo biszkoptów),
40 g mleka modyfikowanego.

Herbatniki namoczyć w ciepłym mleku, połączyć z serkiem. Wymieszać na jednolitą masę.


:laugh2:
 
Wojtek dzisiaj zajadał się botwiną. Gotowałam dla nas, ale zanim dodałam kostki rosołowej i śmietany, odlałam dla małego.
Składniki:
marchewka,
pietruszka,
kawałeczek selera,
buraczek,
botwinka,
szczaw (troszkę, żeby zakwasić)
Wszystko pokroiłam w drobną kosteczkę (można zetrzeć na tarce) i ugotowałam. Do tego dodałam odrobinę masełka oraz pół ugotowanego na twardo żółtka (bezpośrednio do miseczki).
 
reklama
My za to dziś botwinka w troszkę innym niż u Aniawy wydaniu:
-ugotowałam rosół na kurze z dodatkiem rosołowych warzyw oczywiście
-botwinka 2 pęczki (liście + korzeń)
-1 ząbek czosnku
-sok z 1/2 cytryny
Frankowi odlałam troche i dodałam 2 łyżki kaszki kukurydzianej, żółtko i 60 ml mleka modyfikowanego i potraktowałam blenderem, wcinał że ho ho...

A co do samodzielnego jedzenia łyżką - jak M zgra fotki to wrzuce - odlot normalnie. Wie o co chodzi że trzeba najpier łyzke do miski potem do buzi ale koordynacja nie pozwala na zbyt wiele jeszcze :) Ale zadowolony był i dumny z siebie bardzo.

Dodaje przepis na paluszki łososiowe, mniam :)

3 łyżki gotowanego na parze mięsa z łososia
1 łyżka Sinlac
2 łyżki wody

Sinlac mieszamy z wodą, dodajemy rozdrobnionego łososia wszystko mieszamy, formujemy małe paluszki, obtaczamy w sinlacu, smażymy na oliwie, lub pieczemy wpiekarniku.

I na zapiekanke:

2 gotowane ziemniaki
2 gotowane marchewki
3 gotowana różyczki brokuła
Gotowane mięsko lub ryba 50 g
2 łyżki sinlac

Każde warzywko rozdrabniamy widelcem i dodajemy dodajemy łyzeczke masła, 3 łyzeczki sinlaka, mieszamy z mięskiem, wsadzamy do foremki do pieczenia (takiej jak na mały pasztecik) i do piekarnika.
Jak ktos jest ambitny to może układać warstwami warzywka, żeby było kolorowo, wtedy do każdego warzywka dajemy troche kaszki sinlak.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry