reklama

Kącik małego smakosza

ROXANNKA, NICE jak u Was rozszerzanie idzie? bo to pewnie podobny etap jak u nas :-)

tylko jeśli chodzi o konsystencję to my już w ogóle na pewno jesteśmy w tyle, zrobiłam ziemniaka z brokułem i żółtkiem. wszystko podziabałam widelcem, a nie zblenderowałam, to co? Pudzian chyba pierwszy raz w życiu zwymiotowała... Zblenderowałam to resztę normalnie zjadł, tzn widziałam, że mu nie smakuje (on zdecydowanie preferuje słoiczki, chociaż szpinak lubi). jedyne co fajnego na przyszłość (gdyby mu tak zostało) zaobserwowałam, że nawet jak mu nie smakuje to zje.
 
reklama
Natolin - my na razie wprowadziliśmy dynia+ziemniak z hippa, dynia z ryżem i kurczakiem z BD, od 3 dni marchewka z ziemniakiem z BD - trochę je, ale bez entuzjazmu i dość opornie. No i dziś próbowałam mu dać marchewka z ziemniakiem i kurczakiem z BD. Pomyślałam, że skoro tak lubi tą dynię z mięchem to pewnie mu to bardziej posmakuje niż sama marchewa z ziemniakiem. Do tego ten słoiczek doprawiony jakimiś ziołami jest, więc smak wyrazistszy. No i co? Pierwszy raz pluł obiadkiem... Także lipa. Jemu tylko ta dynia tak naprawdę smakuje... Czyli mały jada: ziemniaki, ryż, dynia, kurczak i marchewka. Do tego nie jestem pewna czy marchewka nie uczula. Bo go sypnęło na twarzy. Ale możliwe że od tego, że wytarłam mu buzię chusteczką wilgotną. Czekam - jak zejdzie tzn że od chusteczki. Jak nie - to odstawiamy marchewę. No i konsystencja u nas oczywiście papkowata - słoiczki po 4 miesiącu. A u Ciebie jak idzie rozszerzanie? Co Piotruś już jada.
 
u nas niestety marchewka chyba uczula, na razie nie próbuję znowu.
na razie jadł: ziemniaki, ryż, brokuły, szpinak, buraka, dynię, kurczak, królika. no i od dwa razy jadł żółtko.
u nas też hitem jest dynia.
 
Wojtek dzisiaj na działce przez ponad pół godziny bawił się.... SZCZYPIORKIEM! Żeby nie było, nie całą kępką, tylko jedną sztuką :-D Rabarbaru musiałabym spróbować, ale jakoś nie rzucił mi się w oczy.
 
o mojemu na pewno szczypiorek też by się spodobał, bo ostatnio z zabawki najbardziej spodobała mu się zwykła wstążeczka i długo się nią bawił
 
Mój też uwielbia sznurki, wstążeczki, kabelki itp. Hitem jest myszka od komputera i rurka od Fridy - już nie mogę mu normalnie wyczyścić nosa, bo mi wyrywa rurkę z tej plastikowej części i nici z zasysania.
 
A ja dziś pierwszy raz gotowałam małemu obiadek :-) U teściów jestem, wziełam same słoiczki zawierające marchew, a rossmanna tu nie ma zeby dynie z kurczakiem kupic. Wygląda na to że marchewka go uczula, no wiec nie miałam mu czego dać na obiadek. No i ugotowałam mu buraczki z ziemniakami i zmiksowałąm z dodatkiem oliwy z oliwek i zjadł ładnie dość pokaźną jak na niego porcję :-) Oby tylko mu buraczki służyły :-)
 
dajecie codziennie mieso? czy ktorys maluch tez nie zjada calego "sloika" jeszcze? ja gotuje sama, ale jakbym wlala do sloiczka to wiecej niz pol raczej nei wciaga, pomimo, ze mu smakuje
 
reklama
Strip u nas nie zawsze jest mięcho, co jakiś czas Isia wciąga jarski obiadek ;-) ale faktycznie same jarzynki to góra raz w tygodniu. A co do ilości pochłanianego jedzonka to u nas idą dwa małe słoiczki; obiadek + deserek
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry