reklama

Kącik małego smakosza

No bo nasze dzieci są na etapie interesowanie się jedzeniem innym niż to co dostają, takim bardziej doroślejszym. Do tego jeszcze mają ten cały lęk separacyjny , który momentami powoduje że mam dość,ale to nie w tym temacie :)
 
reklama
No,u nas tak się właśnie zakończyła Amelki "przygoda z kabanosem",gdy tymi bezzębnymi wtedy jeszcze dziąsłam i "odgryzła " kawałek.Jabłka do łapki też nie dostaje z tego powodu,bo ona nie "ciumka",tylko zaraz zaciska szczęki jak pitbull na wszystkim,co jej w łapkę wlezie:)
o to to!!!:D:D:D

Inka też zabiera, oj zabiera a nie dam to ryk:/

mała mi,
a kisiel mleczny jest? ;)))
 
Na tym etapie mleko nie powinno już stanowić podstawy żywienia, owszem jest bardzo wazne, ale 2-3 karmienia mlekiem zupełnie wystarczą, podstawą powinny być produkty mleczne i nabiał ale niekoniecznie samo mleko, od są jogurty, serki, twarożki, budynie. Dziecko powinno jeść coraz więcej nowych produktów zeby nie utrwalac sobie właśnie tego że je tylko mleko bo potem bedzie problem żeby zjadło coś innego. Teoretycznie za miesiąc nasze dzieci powinny jeść obiad złożony z 2 dań, zupka i osobno warzywka z mięskiem/rybką. Im więcej nowych produktów w tym okresie życia poznają tym chętniej będą potem je jeść. oczywiście dużo ostrożniej trzeba podchodzić do alergików ale u zdrowych dzieci większość lekarzy nie widzi już w tym momencie powodów do ograniczenia diety, owszem powinna być ona zdrowa, czyli jak u Strip. Ja wciąż próbuje, momentami lenistwo bierze góre i zamiast pozwalac Frankowi jeść samodzielnie szybko go nakarmie, ale staram sie dawać mu różne warzywa, owoce, żeby się oswajał z nimi. Za ok 2 lata róznice w zywieniu dzieci na BB podejrzewam będą bardzo wyraźne, teraz jeszcze tak tego nie widać, ale z czasem kontrast między dziećmi bedzie coraz większy. Mi osobiście nie tyle chodzi o samą diete w tym momencie bo mleko łatwije i szybciej mu dać niż babrac sie w jarzynkach ale chce żeby poznawał smaki, żeby w wieku 2-3 lat łaskawie zjadł coś innego poza mleczkiem. Je juz jogurty, jajecznice na masełku, dziś spróbujemy z twarożkiem. Z owoców to w zasadzie wszystko sie "przyjeło", toleruje i truskawki i cytrusy (zaczeliśmy je wprowadzać od soczku Hipp banan z pomarańczą). Staramy sie aby prdukty były z sparwdzonych źródeł, mięsko, jaja wiejskie dla Franka od pradziadków, owoce i warzywa od sprawdzonego sprzedawcy. Raczej unikamy przegryzek - chrupka kukurydziana, czy wafel ryżowy co ajkiś czas ale nie codziennie, no chyba że sąsiadka go na karmi lubisiem...
 
LOLISZA mam pytanie odnośnie mięsa w takim razie. Jak to jest z podawaniem cielęciny u takich szkrabów? Mamy mięso "prosto ze wsi" i jakoś tak się boję alicji coś z nią zrobić gdyż nie ma jej ani w gotowych obiadkach, ani w rozpisce dot. żywienia jakoś się z informacjami o niej nie spotkałam. Znalazłam kiedyś informacje, że dopiero po 11 miesiącu można ją podawać ale takie same informacje można znaleźć o jogurtach czy cytrusach a u nas akurat one są na porządku dziennym i nic się nie dzieje...
 
Makuc schematy są tylko orientacyjne a nasze dzieci to jak widac indywidualiści :) Cielęcina jest białkeim silnie alergizujacym, podobnie jak wołowina, nawet jeszcze bardziej, dlatego wywalili ją tak daleko. Ale truskawki czy cytrusy również mają niepochlebną opinię silnych alergenów a jak widac niektórym dzieciom zupełnie nic się nie dzieje. Ja mając taką okazję bym spróbowała, tylko na początek bez wywaru/rosołu z miesa tylko samo miesko, jak nic nie bedzie sie działo to bym gotowała obiadki na tym miesku z wywarem.
 
w takim razie pewnie spróbuję tak zrobić, bo szkoda żeby leżała i czekała nie wiadomo na co:) u nas po truskawkach też żadnej reakcji alergicznej nie ma także daję je Alicji bez oporów. Tym bardziej, że bardzo je lubi:)
 
makuc, jest bardzo dużo słoiczków z cielęcinką, zupek, obiadków itp. Sama osobiście jeden Patryczkowi podałam nie wiedząc że jest mocno alergizujący :( Bardzo mu smakowało, no ale my póki co musimy sobie odpuścić. Gdyby nie był alergikiem to wogóle bym się nie zastanawiała ;)
 
makuc ja mam cielęcinkę z zaufanego źródła. Robiłam jakiś miesiąc temu Łukaszowi obiadki z nią i nic mu nie było. :-) Podałam same mięsko bez wywaru.
lolisza a jakie to twarożki podajecie?
 
ROXI to ja nie wiem o co kaman, bo u nas słoiczków z cielęciną niet :/ no chyba, że ja na ślepotę cierpię albo są po późniejszym miesiącu niż 6/7?
 
reklama
makuc wiem że na pewno dania z cielęciną to:
- Hipp krem jarzynowy z cielęciną po 5 miesiącu
- Hipp krem z marchwi i ryżu z cielęciną po 5 miesiącu
- Bobovita rosołek z cielęciną i ryżem po 6 miesiącu
- Bobovita krupniczek z cielęciną po 8 miesiącu
- Gerber- Lazania z cielęciną po 8 miesiącu

Te na pewno istnieją bo je mieliśmy i jedliśmy, to znaczy nie ja ale Łukaszenko :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry