Na tym etapie mleko nie powinno już stanowić podstawy żywienia, owszem jest bardzo wazne, ale 2-3 karmienia mlekiem zupełnie wystarczą, podstawą powinny być produkty mleczne i nabiał ale niekoniecznie samo mleko, od są jogurty, serki, twarożki, budynie. Dziecko powinno jeść coraz więcej nowych produktów zeby nie utrwalac sobie właśnie tego że je tylko mleko bo potem bedzie problem żeby zjadło coś innego. Teoretycznie za miesiąc nasze dzieci powinny jeść obiad złożony z 2 dań, zupka i osobno warzywka z mięskiem/rybką. Im więcej nowych produktów w tym okresie życia poznają tym chętniej będą potem je jeść. oczywiście dużo ostrożniej trzeba podchodzić do alergików ale u zdrowych dzieci większość lekarzy nie widzi już w tym momencie powodów do ograniczenia diety, owszem powinna być ona zdrowa, czyli jak u Strip. Ja wciąż próbuje, momentami lenistwo bierze góre i zamiast pozwalac Frankowi jeść samodzielnie szybko go nakarmie, ale staram sie dawać mu różne warzywa, owoce, żeby się oswajał z nimi. Za ok 2 lata róznice w zywieniu dzieci na BB podejrzewam będą bardzo wyraźne, teraz jeszcze tak tego nie widać, ale z czasem kontrast między dziećmi bedzie coraz większy. Mi osobiście nie tyle chodzi o samą diete w tym momencie bo mleko łatwije i szybciej mu dać niż babrac sie w jarzynkach ale chce żeby poznawał smaki, żeby w wieku 2-3 lat łaskawie zjadł coś innego poza mleczkiem. Je juz jogurty, jajecznice na masełku, dziś spróbujemy z twarożkiem. Z owoców to w zasadzie wszystko sie "przyjeło", toleruje i truskawki i cytrusy (zaczeliśmy je wprowadzać od soczku Hipp banan z pomarańczą). Staramy sie aby prdukty były z sparwdzonych źródeł, mięsko, jaja wiejskie dla Franka od pradziadków, owoce i warzywa od sprawdzonego sprzedawcy. Raczej unikamy przegryzek - chrupka kukurydziana, czy wafel ryżowy co ajkiś czas ale nie codziennie, no chyba że sąsiadka go na karmi lubisiem...