Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Ja chyba nie bede nic uzywac


Raz lewy, raz prawy. I też z początku było mi trudno przystawiać ja do lewego, bo jestem praworęczna i jakos łatwiej mi wychodziło
Ale z czasem, żeby nie robic różnic w wielkości piersi, nauczyłam się karmić z lewego, a potem to już było bez różnicy
Jadła co 3-4 godziny. Po każdym karmieniu nosiłam ją na ramieniu do odbicia. Piersią karmiłam do 5miesiąca, a potem Bebico, kaszki i warzywka. I kiedy miałam coś ważnego do załatwienia, to też na początku dostawała mleko modyfikowane (Julce podchodziło tylko i wyłącznie Bebico).tak to sie nie da, bo nie nadążysz siuśków "łapać"![]()



A teraz odnośnie karmienia. Niestety ciągle mam mnóstwo wątpliwości czy dobrze to robię, czy mały wystarczająco długo je, czy nie za rzadko i jak to u Was z bólem piersi i samym pokarmem.
Ja mam mnóstwo pokarmu,nie od początku,ale tak od 3-4 doby po cc( na początku troszkę małego dokarmiali). Nie chcę ściągać, bo będzie jeszcze więcej, więc jak już mam bardzo nabrzmiałe cyce, wtedy troche ściągam i przystawiam małego. Szymon je średnio 10-15 min i 3 godziny śpi. Nawet 3,5 więc po 3 zaczynam go budzić. Niestety mam problem z samą techniką karmienia. Karmię na leżąco, ale ze względu na wszelkie bóle to strasznie męczące. Ii najgorsze mały woli jeść z prawej piersi, z lewej jakoś mu niewygodnie i sutek wypada mu z usteczek. Nie wiem czy ja go źle przystawiam?
Pielęgniarka będzie dopiero w poniedziałek.
Doświadczone mamy może się wypowiedzą?
Ehhhh u mnie to też pomogło. Nałożyłam ciepły termofor i puściło. A jak wychodzę spod prysznica to mam 2 fonntanny;-)Jak przychodzi pora karmienia najpierw rozgrzać piersi ( prysznic, ciepłe okłady), potem kilka kropli odciągnąć i przyłożyć małego. Jak mały possie, przyłożyć na piersi schłodzone i lekko utłuczone liście kapusty. Powtarzać całą procedurę póki nawał nie przejdzie. Naprawdę polecam. Sprawdza się!