no pepti nie chciał , więc wróciłam na Nan ale też nie chciał i Hipp obecnie daje i też nie za bardzo , apetytu chyba nie ma..
no a zmiany te skórne zniknęły po maściach ze sterydami i oilatum pomógl bardzo , więc to chyba jednak nie alergia od mleka, tylko kosmetykow była
powiedz mi jak wygladaly te krostki??
moja ma od dluzszego czasu krostki na buźce.
zaczelo sie od kacika lewego oka a teraz ma wszedzie.
przeniosly sie tez na plecki i klatke,ale po wizycie u lekarza przeszlo.
przypisal nam wlasnie masc ze sterydami i mylam mala w oilatum i te na pleckach i klatce zniknely,natomiast te na buzce niby bledna,ale jak tylko potrze skore,albo dotknie jej czyms to od razu robia sie czerwone.
glupieje juz bo probowalam chyba wszystkiego.
najlepsze jest to,ze jak poszlam do gp to on nie byl w stanie powiedziec co to
Blueberry od lyzki smietany, az tak zareagowal?
Te uczulenia to jakies fatum na marcu...
Fenix, Alex zrobil jeszcze wieczorkiem marchewkowa kupke i dzis rano, tez bylo troche marchewy, zero sluzu :-)
Dzis jeszcze mu podam, bo oprocz tego nic sie nie dzieje. A moze to bylo tylko jednorazowe.
Jabluszka jeszcze nie dawalam, tylko soczek rozcienczony woda. W przyszlym tyg. pewnie sprobujemy
no to super,ze kupka juz byla normalna.
moze po prostu jego brzusio tak zareagowal na nowosc.
grunt,ze juz powolutku sie przystosowuje.
ja dajac malej cos nowego,czasami zapominam,ze jej brzusio jest jeszcze taki malutki i nie wszystko strawi od razu.
my poki co nadal niejadki.
oczywiscie deserek mniam.mialam jej nie dawac,ale przeciez nie bede glodzic dziecka:-(
nie mam pojecia o co chodzi.
zaczelam jej juz gotowac sama,bo myslalam,ze jej sloiczki sie znudzily albo przestaly smakowac,ale d.u.p.a. gotowanego tez nie chce.
w sumie z tym gotowaniem to tez za wiele sie popisac nie moge,bo przeciez maluchowi nie podam nic innego procz jarzynek ewetualnie z kawalkiem mieska ,heh
nikt nie mowil,ze bedzie latwo,ale mialam nadzieje,ze apetyt odziedziczy po tatusiu.