• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naszych maluszków

to mógł być ten skok a jak masz za dużo pokarmu to odciągnij troszkę przed karmieniem wtedy aż tak nie będzie leciało, ja jutro idę do doradcy laktacyjnego bo od jakiegoś czasu bolą mnie brodawki jak karmię i palą, czasami nawet jak nie karmię, mimo tego, że karmię przez nakładki od samego początku bo mam małe brodawki, starałam się bez kilka karmień ale wtedy tak mnie boli, że płacze z bólu, może coś sie dzieje a może źle przystawiam, no i też czasami mam wrażenie jakby Mała się nie najadła do końca bo czasami karmie ja po dwie godziny a ona dalej chce...jutro się wszystkiego dowiem :-)
 
reklama
Ja mam podobnie jak Van, kamienie tylko przy dłuższej przerwie.ake znam problem bo przerabsiałam przy hanuszce, powodem była herbata koperkowa i kasza jeczmienna, to dwie rzeczy jtore max zwiekszają laktację.

Zwróćcie uwagę na swoją dietę. Kawe inkę, karmi itp wyeliminować ns jekiś czas. Bardzo pomocny jest cieply długi prysznic i masaż.

U mnie tydzień temu był kryzys laktacyjny, oarę razy dokarmiłam małego, ale teraz jest już ok, pokarmu mam tyle ile trzeba.

Mlofy ma 4200g, przybrał 1700 w 5,5tygodnia:-)
 
Klaudyna, pewnie masz teraz kryzys laktacyjny, moja położna mówiła że w 5 6 tygodniu 85% kobiet to przerabia, ja parę razy dokarmiłam na nocbo mały bardzo płakał, ale juz jest ok
 
u mnie już lepiej, kamienie się robią rzadko, i tylko wtedy gdy dłużej nie karmię, byłam u doradcy laktacyjnego, przystawiam dobrze, mała przybiera ładnie ma już 3870g a w dzień wypisu 2690g :-), czasami mnie jeszcze pieką piersi i boli przy karmieniu, ale rzadko i do wytrzymania no i dalej karmię przez nakładki, tylko kupiłam lepsze aventu mają inny kształt i mała musi bardziej chwytać, ma trudniej troszkę, no i doradczyni mnie nie skrytykowała ani za nakładki (powiedziała że ma kobiety które rok w nakładkach karmią:tak:) ani za smoczka używanie :-)
mamuśki te co kp wybudzacie swoje dzieci na karmienie w dzień lub w nocy? Czy karmicie na żądanie ?
 
ja nie wybudzam, młody zasypia koło 20:30 po karmieniu i budzi się między 24 a 2 w nocy na pierwsze karmienie, potem między 3 a 5 w zależności od tego o której było to pierwsze karmienie, dobrze przybiera na wadze, więc nie ma sensu wybudzać, poza tym on w dzień nadrabia bo potrafi jeść nawet co 2 godziny
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry