• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naszych maluszków

Ja też miałam poranione obolałe sutki....piszczałam z bólu....ale nie chciałam nakładek, przemęczyłam się i po kilku dniach było już ok.....
mały ma 6 tygodni i nadal potrafią mnie boleć piersi podczas karmienia, a nawet jak nie karmię to są momenty , że mnie pieką aż....
Ale jak widzę jak moje słoneczko rośnie na maminym cycu to uśmiech sam się pojawia :)
 
reklama
klaudyna musze przyznać że moje karmienie też stało sie już przyjemne do dzisiaj, bo od rana boli jak cholera, obojętnie z której piersi przystawiam i w jakiej pozycji ;/
 
u mnie nadal ciężko z kp, córcia wczoraj 2mc skończyła, myślę, że już tak po prostu będzie, ale jak boli mnie tak, że aż łzy lecą a Mała najeść się spokojnie nie może, to podaje butelkę, na razie tylko raz musiałam ;-)
 
tak, karmię albo klasycznie albo na leżąco albo z pod pachy za każdym razem to samo, wczoraj była u mnie położna(trochę za późno) i kazała mi kupić maść na grzybicę, powiedziała, że jeśli to grzybica to powinno mi pomóc...zobaczymy
a co do więdzidełka to byłam u doradcy laktacyjnego sprawdzał córcie i mówiła, że jest dobrze, a ja sama jestem w stanie to sprawdzić ?
 
Witam, dla ciekawosci pytam ile razy dziennie karmicie? Ja karmie max 7-8 razy (najwiecej 7) dziennie prawie 11 tygodniowa corke, wydaje mi sie ze malo pije. Jestem ciekawa wy ile razy. Ostatnio nie sprawdzilam ile wazy...
 
Ostatnia edycja:
reklama
u mnie też je co około dwie godziny, czasami co godzinę, ale trwa to różnie max 30 min, muszę dzisiaj zważyć córcię, robię to co tydzień na wadze domowej, najpierw wchodzę ja, później z córeczką :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry