A ja, byłam w piątek u lekarza ze swoja piersią pogryzioną. Tak, Jasio ząbkami zrobił dziurkę i trochę zaczęło się paskudzić. Mam maść do smarowania i wodę utlenioną do polewania piersi po ssaniu. Na początku ustaliłam z lekarką, że dam piersi odpocząć niech się zagoi i będę odciągać ale w nocy Jaś tak na cycu siedzi, że niestety jedna pierś nie starcza.. Myje pierś z maści i Jasio z przyjemnością ssie bo jako oszczędzana jest zawsze dobrze wypełniona.
Ja też myślę, że będę karmić jednak dłużej niż przewidywałam - ( czyli do roczku)
Cały czas jestem przekonana, że jednak pokarm ochronia Jaśka, przed wiruskami, bakteriami, alergiamii wszelakimi no i przed niedojedzeniem Jaśkowym..
Tylko te ząbki- coraz bardziej brodawki pogryzione i ta dziurka w piersi...
Jaś czasem tak łapczywie, rzuca się na cyca, że boli aż ciemnieje mi w oczach.

No i przedkłada mleczko nad inne napoje. Wody i herbatek nic albo prawie nic.
I jeszcze to nocne wstawanie ...ale jak już pisalam myślimy jednak o przetrzymaniu Jaśka w nocy-- czyli wstawanie do Jasia tylko taty, tulenie, kołysanie i kładzenie do łózeczka najwyżej woda do picia między 22 00/ 23 00 a 6 00 rano no i gdy to nie pomoże i będzie płakał za cycem i szukał mamy to przetrzymanie wybuchu płaczu...Tylko ciągle nie mogę się na to zdecydować i Jasiek narazie budzi się co 3 godziny a gdy już nie dajemy rady ląduje w naszym lóżku i prawie śpi z cycem w buzi.
W piątek tatuś kupił krzesełko i ceratkowe fartuszki, teraz Jaś ma pole do popisu bawi się jedzeniem paćka, brudzi, miesza w miseczce a do buźki trafia znikoma część;-)
Są dni tak jak wczoraj kiedy Jasek ładnie zje ( mimo buntu gdy zobaczy łyżeczkę) U Jasia pierwsza łyżeczka musi być niestety na siłę, jak posmakuje to albo zasmakuje i resztę ładnie zje albo stanowczo odmówi gdy smak nie taki...
Zasmakował ostanio w cielęcnceoraz indyku z groszkiem - muszę koniecznie sama mu zrobić.